Ivan Almeida abdykował – tego się już nie odkręci (komentarz)

Share on facebook
Share on twitter
Kabowerdeńczyk jest sportowo doskonałym koszykarzem i może jeszcze zdobywać kolejne mistrzostwa z Anwilem. Jednak po jednym z największych fochów w historii PLK, Ivan Almeida już nigdy nie będzie traktowany poważnie przez większość kibiców, także przez tych z Włocławka. Także dlatego, że po niedawnej scenie, nie zdobył się nawet na symboliczne „przepraszam”.
Ivan Almeida / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Szanujmy się! Zamknięcie skandalu „wyjaśnieniem”, że wulgarne wpisy i gimnazjalne gesty na Instagramie były związane z osobistymi sprawami koszykarza? To po prostu ubliża ludzkiej inteligencji. Swoim zachowaniem w ostatnich dniach Ivan Almeida zaszkodził klubowi i był nie w porządku wobec jego kibiców. Także nie w porządku wobec adresata słynnego już „fuckera”, bo też chyba wszyscy wiedza, do kogo to było pisane.

Brak, nawet jakiegoś zdawkowego, ale za to dorosłego „przepraszam, przesadziłem, poniosło mnie” jest równie rozczarowujący, co cała ta scena z wycofaną groźbą rozwodu.

Gniew kibiców Anwilu widać w komentarzach także już po oświadczeniu klubu o powrocie do współpracy – nadal bardzo daleko jest od powszechnego entuzjazmu we Włocławku. Ludzie dotąd traktowali Ivana jak króla, zakładali korony, nosili na rękach, wykładali swoje prywatne pieniądze na publiczną zbiórkę, aby powrócił. A w rewanżu, kilka dni temu, dostali z liścia.

Klub, który przecież (głównie z własnej winy) notuje katastrofalny sezon na każdym polu, zaliczył kolejne szkody wizerunkowe. Czy spóźnienie pensji wynosiło 3 dni, 7 czy 30, w głowach reszty Polski i tak pozostało tylko „we Włocławku są problemy z płatnościami”. Tymczasem tak samo jak Anwil sporo zawdzięcza Almeidzie, tak i Almeida wiele zawdzięcza klubowi. I tutaj też koszykarz, po zrobieniu niepotrzebnej afery, a potem wygaszeniu sporu, mógł zdobyć się na jakiś publiczny gest.

Nie wiem, jak długo Ivan zostanie w Anwilu i polskiej lidze, oby znów pozytywnie zadziwiał talentem i jakością gry. Jedno jest pewne – historia tego focha zostanie już z nim na zawsze. Zamiast korony, będą memy.

Tomasz Sobiech

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Przygoda Derricka Rose’a z Detroit cały czas trwa, choć słynnym rozgrywającym interesuje się sporo innych klubów. Według portalu The Athletic, możliwy jest nawet powrót 32-letniego zawodnika pod skrzydła Toma Thibodeau w Nowym Jorku.
27 / 01 / 2021 12:39
Zespół ambasadorów zakładów bukmacherskich Superbet wzmocnili dziś kolejni po m.in. Jerzym Dudku reprezentanci. Marka nawiązała współpracę z polskim mistrzem federacji UFC, charyzmatycznym piłkarzem oraz przedstawicielką mediów sportowych. Rozszerza także współpracę z dziennikarką Izabelą Koprowiak oraz youtuberem Konradem Szymańskim. Hity transferowe mają być mocnym uderzeniem na początek prawdziwej ekspansji firmy na polskim rynku.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jimmer Fredette nie został gwiazdą NBA, ale jest nią za to w chińskiej CBA. W ostatnim meczu Shanghai Sharks zdobył aż 70 punktów, co jednak nie wystarczyło jego drużynie do zwycięstwa. Po dwóch dogrywkach to Sichuan Blue Whales wygrali bowiem 136:129, a w zespole zwycięzców 68 punktów rzucił Marcus Georges-Hunt.
27 / 01 / 2021 12:59
Jeden z pracowników Cavs miał odwagę śmiać się z jego nieudanej akcji, a LBJ to usłyszał… Dziesiąte kolejne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyli więc w poniedziałek Los Angeles Lakers, ogrywając 115:108 Cleveland Cavaliers. LeBron James tylko w czwartej kwarcie zdobył aż 21 ze swoich 46 punktów.
26 / 01 / 2021 9:59
Dokładnie dziś mija rok od tragicznego wypadku helikoptera, w którym 26 stycznia 2020 roku życie straciło dziewięć osób, w tym legenda koszykówki Kobe Bryant i jego córka Gianna. Cały świat wspomina dziś tego niezwykłego zawodnika i człowieka.
26 / 01 / 2021 0:13