J.J. Barea – mały cwaniak z Mavs będzie trenerem

Share on facebook
Share on twitter

Rozgrywający Dallas nie kończy wcale kariery w NBA, ale już zaczyna nową. Zamiast leżeć na plaży, będzie pracował jako szkoleniowiec swojej pierwszej drużyny z ligi w Portoryko.

J.J. Barea (fot. wikimedia)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

W dobiegających końca rozgrywkach 2016/17 mierzący 183 cm wzrostu rozgrywający wystąpił w ledwie 35 spotkaniach. Resztę opuścił ze względu na różne problemy zdrowotne, głównie związane z obiema łydkami. Jako że Dallas Mavericks nie zdołali zakwalifikować się do play-off, od niespełna miesiąca przebywa już na wakacjach, które postanowił wykorzystać na niespodziewany debiut na ławce trenerskiej.

Jak poinformował serwis Sportando, J.J. Barea doszedł do porozumienia z władzami klubu Indios de Mayagüez z jego rodzinnego miasta w Portoryko. Informacja ukazała się również na oficjalnym profilu drużyny na Facebooku. Koszykarz reprezentował jej barwy w latach 2001-02, po czym wyjechała na studia do USA.

„Indianie” z bilansem 7 zwycięstw i 14 porażek zajmują obecnie ostatnie miejsce w liczącej 10 zespołów BSN (Baloncesto Superior Nacional). Do rozegrania zostało im jednak jeszcze aż 14 spotkań, więc kwestia awansu do fazy play-off, w której tradycyjnie udział bierze osiem ekip, wciąż pozostaje sprawą otwartą. Najbliższy mecz, w którym J.J. będzie miał okazję zadebiutować w nowej roli, odbędzie się w nocy z czwartku na piątek o godz. 2.00, gdy jego podopieczni przed własną publicznością podejmą zespół Leones De Ponce.

Naturalnie przyjęcie posady odbyło się za oficjalną zgodą władz klubu z Teksasu, z którym koszykarza wciąż wiąże kontrakt ważny aż do zakończenia rozgrywek 2018/19. Mimo problemów zdrowotnych w minionym sezonie, gdy już grał, spisywał się dobrze, w 22 minuty notując średnio 10,9 pkt., 5,5 as. i 2,4 zb. Niezależnie od wyniku po wakacyjnej przygodzie w ojczyźnie Barea przynajmniej na chwilę zawiesi jeszcze działalność trenerską i powróci na parkiet w trykocie Mavericks.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=hfwV7tnX-zw

POLECANE

tagi