Jahlil Okafor – nowa szansa w Nowym Orleanie

Share on facebook
Share on twitter

Kilka lat temu był kandydatem na gwiazdę NBA, ale z czasem przestał się nawet mieścić w składach. Jahlil Okafor trafił do Pelicans, gdzie spróbuje potwierdzić, że jednak jest talentem na miarę NBA.

Jahlil Okafor / fot. wikimedia

 Nike LeBron Soldier 12 – zagraj w butach LeBrona Jamesa! >>
Długo czekał na to, aż ktoś zdejmie go z listy wolnych agentów, ale Jahlil Okafor w końcu się doczekał. Nie jest to co prawda w pełni gwarantowany kontrakt, lecz New Orleans Pelicans chcą dać mu szansę.

Okafor trafiał do NBA jako trzeci numer draftu w 2015 roku – wybrali go Philadlephia 76ers, którzy od początku wiązali z nim bardzo duże nadzieje. 22-latek zaliczył zresztą bardzo udane debiutanckie rozgrywki, bo choć słabo bronił to ze średnimi na poziomie 17.5 punktów oraz 7.0 zbiórek mógł się podobać, szczególnie biorąc pod uwagę jego umiejętności ofensywne.

Ale od tamtego czasu jego rola w Filadelfii znacząco zmalała aż w końcu Sixers zdecydowali się oddać go na Brooklyn. Tam jednak Okafor furory nie zrobił, tym bardziej, że po transferze stracił po prostu na pewności. Zagrał w 26 meczach, notując średnio 6.4 oczek oraz 2.9 zbiórek, czym nie przekonał włodarzy Nets, którzy to nie zdecydowali się zatrzymywać go w zespole.

W końcu, po ponad miesiącu oczekiwania, 22-latek otrzymał szansę od New Orleans Pelicans. Zespół z Luizjany nie porozumiał się z DeMarcusem Cousinsem, a zamiast tego dodał do składu Juliusa Randle i teraz także Okafora. Jak podaje Adrian Wojnarowski z ESPN, młody podkoszowy całe lato ostro pracuje, przede wszystkim nad swoim rzutem, by tę szansę od Pelikanów wykorzystać.

22-letni środkowy to wciąż bardzo młody zawodnik, który ma jeszcze spory potencjał, dlatego też dla Pelicans – którzy zaoferowali Okaforowi tylko w części gwarantowany kontrakt na sezon 2018/19 z opcją zespołu na rozgrywki 2019/20 – nie ryzykują wiele, a potencjalnie mogą otrzymać dużo. Przeszłość pokazuje, że dla Okafora to tymczasem ostatni dzwonek, by się obudzić i pozostać w NBA.

Tomek Kordylewski

Nike LeBron Soldier 12 – zagraj w butach LeBrona Jamesa! >>




POLECANE