Jak Sixers dali się zaskoczyć Brooklyn Nets?

Niespodzianka nie była przypadkiem. Oto 21 punktów o wygranej Brooklyn Nets 111:102 w pierwszym spotkaniu serii przeciwko Filadelfia 76ers. Mecz numer 2 już dziś w nocy.

D’Angelo Russell / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

1) Największą słabością Sixers w sezonie regularnym było pilnowanie mobilnych guardów – Philly nie posiada w swoim składzie klarownego plastra na rozgrywających, a dodatkowo można mieć pewne wątpliwości co do komunikacji i zaangażowania w obronie poszczególnych graczy.

2) Tak się składa, że największą siłą Nets są kreatywni kozłujący – drużyna z Brooklynu najlepiej czuje się w tych elementach, z którymi ich rywale mają największe trudności. Wyszło to już na samym początku play-offów.

3) 67 ze 111 wszystkich punktów Nets zdobyła trójka guardów – D’Angelo Russell (26), Caris LeVert (23) i Spencer Dinwiddie (18). Podopieczni Kenny’ego Atkinsona trzymali się swojego planu – szukali okazji do punktów po pick and rollach na stronie lub korzystnych izolacjach, konsekwentnie próbując wywierać presję na kosz.

4) Wysoki Sixers przy pick and rollach z tradycyjnym centrem z reguły zostawał nisko, bliżej obręczy, natomiast zawodnik pilnujący kozłującego miał za zadanie nadążyć za swoim bezpośrednim rywalem.

5) W ten sposób Brett Brown wybrał najmniejsze zło – pozostawianie wolnego półdystansu. I wiele razy takie założenie przyniosło pozytywny skutek – Nets oddali 12 rzutów z dalekiego mid-range (4/12) i 16 z pomalowanego (5/16).

6) Jednak z biegiem spotkania, zawodnicy z piłką Brooklynu przestali zadowalać się pozycjami pozostawianymi przez rywala – jeżeli w konkretnej próbie nie pojawiła się okazja do efektywnego rzutu, to wycofywali akcję i jeszcze raz starali się zaatakować obręcz.

7) Rzecz też w tym, że Sixers swoją postawą pomagali Nets w realizowaniu ich założeń.

8) Brooklyn kilka razy mądrze szukał gry przez zawodnika krytego przez J.J.-a Redicka –w tych sytuacjach kozłujący szukali drogi do kosza. Niekiedy nawet przyzwoita obrona okazywała się nie mieć większego znaczenia.

via Gfycat

9) Nets gdy Redick pilnował Dinwiddiego zdobyli 19 punktów w 10 posiadaniach, a kiedy ten odpowiadał za LeVerta 11 w 6. Każdy z tria Dinwiddie / LeVert / Russell wymusił również po jednym faulu na strzelcu Sixers.

10) Niemniej podobnego polowania – a nawet jeszcze większego – można się było spodziewać. Nie mając znacznych oczekiwań trudno być rozczarowanym, dlatego większy zawód mogli sprawić już ci lepsi defensorzy – Ben Simmons, Tobias Harris i nawet Jimmy Butler (tu najmniej).

11) Pojawiały się sytuacje, w których obrońca nie nadążał za rywalem, przez co tworzyła się sytuacja 2v1 na korzyść drużyny atakującej. Nie ma w tym niczego złego – w końcu nie zawsze można być lepszym od przeciwnika. Podobne posiadania nie w każdym przypadku skutkowały utratą punktów – Joel Embiid potrafił raz czy dwa uratować utratę pewnych punktów.

12) To co mogło się nie podobać to złe nawyki, które pojawiały się w grze Sixers przez cały sezon i wraz z początkiem play-offów nie ustały.

13) Tak więc trudno być zdziwionym akcjami, w których:

– obrońca zdecydował się wybrać drogę na skróty – na poniższym przykładzie możemy dostrzec Butlera przechodzącego pod zasłoną Russellowi, przez co Russell mógł oddać otwartą trójkę:

Sixers nie dogadali się co konkretnego sposobu krycia – tutaj LeVert zmylił Simmonsa i Mike’a Scotta swoim odejściem od zasłony, lecz dwójka obrońców była ustawiona tak, aby zablokować potencjalną trójkę, zostawiając dzięki temu autostradę do kosza:

via Gfycat

– można było kwestionować zaangażowanie obrońcy – w tym przypadku Philly zmieniło krycie i Russell wyciągnął Embiida spod obręczy, próbując z nim dostać się do kosza. Tam Russell wprawdzie nie trafił swojego rzutu, lecz Simmons nie zastawił Eda Davisa, przez co center Nets miał niepilnowaną zbiórkę ofensywną:

via Gfycat

14) Sytuacji, w których center Sixers był wyciągany spod kosza przez kozłującego Brooklynu przytrafiało się znacznie więcej w niskich ustawieniach z Jaredem Dudleyem na piątce. Dinwiddie, LeVert czy Russell zabierali ze sobą najczęściej Bobana Marjanovicia i próbowali z nim jeszcze raz dostać się do obręczy lub oddać rzut z dystansu.

15) Nets z pulchnym wysokim byli +16 w 27 minut. Dudley nie trafił wprawdzie żadnego z dwóch oddanych rzutów, lecz sama jego obecność na dystansie potrafiła skupić uwagę np. Embiida, otwierając w ten sposób przestrzeń pod obręczą – Kameruńczyk nie chcąc umożliwić Dudleyowi oddanie otwartej trójki, wychodził za nim, pozostawiając kosz niepilnowany.

via Gfycat

16) Sixers próbowali w pick and rollach z rozciągającym grę wysokim różnych sposobów – zmian krycia, wyższego wychodzenia, pozostawania nisko, czy w 1. kwarcie pojawiła się nawet pojedyncza pułapka – lecz niewiele wariantów przynosiło na dłuższą metę pozytywny skutek.

17) Jednym z nielicznych pozytywów było wyłączenie ścięć do kosza Jarretta Allena, który trafił jeden z czterech oddanych rzutów. Położenie Embiida często po prostu eliminowało możliwość podania do wysokiego.

18) Nets już z Bossem Davisem przestali szukać podobnych zagrań. Rezerwowy był 5 na 7 z gry, przy czym tylko jeden z trafionych rzutów przyszedł po pick and rollu – Davis resztę punktów zdobył po zbiórkach ofensywnych i stwarzaniu zagrożenia przy linii końcowej. Center twardymi zasłonami oraz energią robił dużo pożytecznego, kończąc spotkanie z najwyższym +28.

19) Pokrótce o innych rzeczach, które w Filadelfii nie działały:

Embiid zadowalający się otwartymi rzutami za 3 to wpadanie w sidła Brooklynu. Można zastanowić się, czy Kameruńczyk nie powinien grać bardziej agresywnie, choć ta postawa w dużej mierze wynikała pewnie z jego problemów zdrowotnych. Swojemu podopiecznemu nie pomagał też Brett Brown podejrzanymi kombinacjami na np. dwóch Simmonsów. Nets odpuszczali krycie wysoko Bena Simmonsa, Jonathona Simmonsa, Embiida i T.J. McConnella co pozwalało obronie uszczelnić przestrzeń pod koszem.

Niektóre decyzje Sixers były co najmniej dziwne, np. posiadanie, w którym głównym kozłującym był Jonathon Simmons, gdy równocześnie na parkiecie przebywali Ben Simmons, Embiid, Butler i Harris, czy też gra na półdystansie przez McConnella lub Bobana Marjanovicia w 2. kwarcie, kiedy najlepszy zawodnika na parkiecie – Jimmy Butler – czekał w rogu.

Wydaje mi się, że pretensje pojawiające się po tym meczu w kierunku Bretta Browna są z tych przyczyn jak najbardziej uzasadnione – dodatkowo w ataku brakowało choćby wykorzystania Simmonsa jako gracza stawiającego zasłony w pick and rollu albo większego włączenia do gry Harrisa, czy nawet Butlera, dla którego kilka ze zdobytych punktów przyszło po akcjach wynikających z czystego zaangażowania, a nie rzeczywistego przekazania mu piłki do rąk.

Sixers też czasem brakowało konsekwencji. Na początku meczu Butler nie pomógł w pick and rollu i słusznie został przy DeMarre Carrollu, kontestując na czas próbę wjazdu rywala. Chwilę później w identycznej sytuacji Ben Simmons zdecydował się odpuścić jeszcze lepszego strzelca – Joe Harrisa – a ten zamienił otwartą pozycję na punkty. Przy niskim ustawieniu centra Sixers akcje po zasłonach również stanowiły pewien problem – gorsza praca na zasłonie dedykowanego obrońcy skutkowała dobrą okazją do rzutu dla wybiegającego zawodnika.

20) Brett Brown szybko dał się zaskoczyć i już po pierwszym meczu musi szukać kreatywnych rozwiązań. Część z nich, jak np. lepsze zaangażowanie u przede wszystkim Bena Simmonsa pozornie jest łatwe do poprawy. Z drugiej strony Kenny Atkinson po udanym debiucie w play-offach może nie czekać na ruchy rywala i także wprowadzić jakieś zmiany, przesuwając do pierwszej piątki Eda Davisa, a Allena równając minutami z Bobanem.

21) Przewaga talentu Philly pozwala sądzić, że klucze do serii nadal leżą w rękach najważniejszych zawodników Sixers. Ci zwyczajnie powinni być lepsi. Problemy się jednak zaczną jeżeli z jakichś przyczyn w kolejnym meczu ponownie tacy nie będą.

Game 2 w nocy z poniedziałku na wtorek o 2.

Łukasz Woźny, @l_wozny, Podcast Autora znajdziesz TUTAJ >>

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




Zespół z Wrocławia nie tylko objął prowadzenie 2:1 w serii, ale również pokazał w trzecim meczu kilka nowych rozwiązań, na które Legii może być trudno odpowiedzieć. Drużyna Andreja Urlepa po najlepszym dotychczas występie w finałach, teraz może pójść za ciosem.
24 / 05 / 2022 12:52
– Trener Legii doskonale wie jak zatrzymać szybki atak Śląska. Ale wiedzieć, a wykonać – to dwie inne rzeczy. Z koszykarzami często jest tak jak z dziećmi. Wiedzą, że mają czegoś nie dotykać, bo gorące i można się oparzyć, ale przecież i tak dotkną – mówi przed czwartym meczem finału PLK Radosław Hyży.
23 / 05 / 2022 23:40

NBA

Pamiętacie jeszcze czasy, gdy to tylko lawina rzutów za 3 i zdobywanie ponad 120 punktów na mecz miały gwarantować sukces w NBA? To było dosłownie chwilę temu. Tymczasem Boston Celtics na ten „zig” robią w tym sezonie „zag” i są coraz bliżej mistrzostwa. Dokładniej – po pokonaniu Heat 102:82 – znajdują się dokładnie sześć zwycięstw od niego.
24 / 05 / 2022 11:53
Tu już wielkich emocji i niestworzonych historii nie będzie. Golden State Warriors w 26. serii play-off z rzędu zaliczyli wyjazdowe zwycięstwo, ograli 109:100 Mavericks i w finale Zachodu prowadzą 3:0. Andrew Wiggins sprowadził Lukę Doncicia na ziemię. I w przenośni, i dosłownie.
23 / 05 / 2022 9:22
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Łukasz Koszarek, zawodnik Legii, dyrektor w reprezentacji Polski, symbol ostatnich lat w polskiej koszykówce. Przed meczem 2. finału PLK rozmawia z Kamilem Chanasem i Radosławem Hyżym. Aktualne analizy i barwne historie – mocnych tekstów nie brakuje!
19 / 05 / 2022 10:17
Kamil Chanas i Radosław Hyży na gorąco omawiają dramatyczną serię półfinałową Czarni vs. Śląsk oraz zapowiadają wielki finał drużyn z Wrocławia i Warszawy. Jest też zaproszenie na grilla i imprezę dla wszystkich fanów naszego kultowego podcastu!
14 / 05 / 2022 17:59
Mecz skrajnie ofensywny, dla miłośników koszykówki zza oceanu akuratny. Rozstrzygnięty na korzyść gospodarzy kanonadą zza łuku w drugiej kwarcie. Alba w pierwszej serii play-off prowadzi z Bambergiem 1:0, po przekonującej wygranej 114:89.
14 / 05 / 2022 11:43
Zrobił to, na dodatek w wielkim stylu! W wieku 23 lat Luka Doncić po raz pierwszy w karierze wygrał w play-off mecz, gdy wygrać musiał, by jego drużyna nie zakończyła sezonu. Mavs ograli 113:86 Phoenix Suns. Siódmy mecz zapowiada się na ucztę.
13 / 05 / 2022 9:32
Kilka lat organicznej pracy udało się zwieńczyć sukcesem! BS Polonia Bytom została trzecim zespołem 2. Ligi Mężczyzn. Podopieczni byłego reprezentanta Polski, Mariusza Bacika po dramatycznym meczu po raz drugi pokonali AZS AWF Mickiewicz Romus Katowice 84:82 i awansowali do 1. ligi.
23 / 05 / 2022 21:31
W świetnej formie w końcówce sezonu Bundesligi jest Michał Michalak, który niedawno powrócił do składu EWE Baskets Oldenburg. W piątkowym starciu z s. Oliver Würzburg został pierwszym w tym sezonie graczem w lidze niemieckiej, który zaliczył triple-double!
Legendarny serbski rozgrywający, a później trener. Zoran Sretenović w Polsce grał w Stali Ostrów, którą później też prowadził. Był również trenerem w Starogardzie Gdańskim i Koszalinie.