PRAISE THE WEAR

Jakie są szanse na awans Anwilu lub Spójni do kolejnej fazy FIBA Europe Cup? Policzyliśmy!

Jakie są szanse na awans Anwilu lub Spójni do kolejnej fazy FIBA Europe Cup? Policzyliśmy!

W środę zakończyła się 5. runda spotkań FIBA Europe Cup. Anwil i Spójnia wciąż zachowują szanse awansu do kolejnej fazy, ale sytuacja polskich drużyn jest skomplikowana. Co musi wydarzyć się w ostatniej kolejce za tydzień?

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Przede wszystkim, oba polskie zespoły muszą zająć w tabelach swoich grup drugie miejsca. Anwil potrzebuje do tego domowego zwycięstwa nad najsłabszym w grupie rumuńskim Sibiu (pierwszy mecz włocławianie wygrali blisko 40 punktami) oraz zwycięstwa Bilbao nad ostatnim przeciwnikiem Anwilu ze Szkocji. Spójnia do drugiego miejsca potrzebuje wygranej w Kosowie z Peją, z którą aktualny wicelider PLK przegrał kilka tygodni temu w Stargardzie różnicą 6 punktów.

Niestety, polskie zespoły nie wszystko mają w swoich rękach. Anwil oprócz rozstrzygnięć w swojej grupie potrzebuje spełnienia przynajmniej czterech z pięciu następujących warunków:

  1. Wyjazdowego zwycięstwa bułgarskiego Balkana nad portugalskim Sportingiem w gr. A,
  2. Wyjazdowego zwycięstwa cypryjskiego AEK Larnaka nad fińskim Karhu i jednocześnie wygranej litewskiej Jonavy w Rostoku w gr. C,
  3. Domowej wygranej Zaragozy nad estońskim Kalevem w gr. F,
  4. Domowego zwycięstwa Niemców z Chemnitz nad holenderskim Den Bosch i jednocześnie wygranej Spójni w Kosowie w gr. H,
  5. Wyjazdowej wygranej Legii w Oradei w gr. J.

Podwójne warunki liczą się tu jak jeden, czyli aby „odhaczyć” przykładowo punkt 4), muszą tam paść oba wyniki. Pole manewru jest niewielkie, maksymalnie jeden z tych pięciu warunków może nie zostać spełniony, aby Anwil nadal mógł awansować do kolejnej fazy rozgrywek.

Sytuacja Spójni jest nieco inna, bo w przeciwieństwie do Anwilu, stargardzianie po odjęciu wyników z najsłabszym zespołem grupy (na potrzeby porównania drugich miejsc z różnych grup) mogą mieć zaliczony bilans 2-2, który pozwoli na wyjście z grupy. By tak się stało, pewne awansu Chemnitz musi przegrać z Holendrami z Den Bosch, dając im szansę zajęcia trzeciego miejsca w grupie, a wtedy Spójnia musi w obojętnie jakim stosunku wygrać w Kosowie. Jeśli faworyci z Niemiec wygrają z Holendrami, Spójnia zajmie drugie miejsce w grupie jeśli odrobi w Kosowie 6 punktów straty. Wtedy jednak, do tabeli drugich miejsc zaliczy im się bilans 1-3 i będą w takiej samej sytuacji jak Anwil, tyle że z dużo gorszym bilansem małych punktów, który uratować mogłoby jedynie nierealne zwycięstwo kilkudziesięcioma punktami z Peją. Wariant z Den Bosch niespodziewanie wygrywającymi w Niemczech jest nieco bardziej prawdopodobny.

Przypominamy, że trzeci polski zespół w tych rozgrywkach, Legia Warszawa z bilansem 5-0 jest pewna awansu i wygrania grupy po ostatnim zwycięstwie nad mistrzem Słowacji. Legię na pewno zobaczymy w kolejnych sześciu meczach drugiej fazy rozgrywek.

Autor tekstu: Damian Puchalski

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami