PRAISE THE WEAR

Jakub Garbacz w Stali – nowa szansa dla strzelca

Jakub Garbacz w Stali – nowa szansa dla strzelca

Dynamiczny specjalista od rzutów z dystansu podpisał 2-letni kontrakt z Argedem BM Slam Stalą Ostrów. Jakub Garbacz po grze w Gdyni, dostanie szansę u Jacka Winnickiego.


PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Grający zwykle na pozycji rzucającego obrońcy, Jakub Garbacz (25 lat, 197 cm) zrobił sporo apetytu kibicom ekstraklasy swoimi obiecującymi występami w Kingu Szczecin. W Asseco/Arca występował przez 2 sezony. W drugim, przy już gwiazdorskim i międzynarodowym składzie, jego rola znacząco zmalała. W Ostrowie powinien dostać szansę na odbudowanie pozycji i pokazanie pełni możliwości.

W ubiegłym sezonie w Arce jego minuty spadły z 27 do zaledwie 13 na mecz. Notował średnio 3.1 punktu (rok wcześniej 12.1), trafiał tylko 31.5 % rzutów z gry, w tym 29.2% za 3 punkty. Tymczasem we wcześniejszym sezonie, przy znacznie większej liczbie rzutów, jego skuteczność z dystansu wynosiła aż 45.2 %.

Zespół z Ostrowa, który poprowadzi w tym sezonie Jacek Winnicki, w ostatnich ruszył z budową nowego składu. W tym tygodniu poinformowano także o kontraktach Daniela Szymkiewicza i Pauliusa Dambrauskasa. W tej konfiguracji Garbacz będzie istotnym elementem, jeśli chodzi o niezbędne zagrożenie rzutami z dystansu.

RW

Spis wszystkich kontraktów i składy innych drużyn przed sezonem 2019/20 w PLK znajdziesz TUTAJ >>

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami