PRAISE THE WEAR

Jakub Motylewski – z Polpharmy do Dąbrowy Górniczej

Jakub Motylewski – z Polpharmy do Dąbrowy Górniczej

Polski środkowy, który ma na koncie kilka sezonów w roli rezerwowego w PLK, przenosi się ze Starogardu Gdańskiego do Dąbrowy Górniczej. Jakub Motylewski w MKS-ie będzie liczył na rozwój i więcej minut.
Jakub Motylewski / fot. Polpharma Starogard Gd.

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Jakub Motylewski (25 lat, 210 cm) w poprzednim sezonie reprezentował barwy Polpharmy Starogard Gdański. Średnio na mecz zdobywał 3.3 punkty, 2.9 zbiórki i 0.8 bloku, spędzając na boisku 9:25 minut. Do Starogardu Gdańskiego trafił z I-ligowej Jamalex Polonii 1912 Leszno, gdzie był wypożyczony z Trefla Sopot.

Barwy sopockiego zespołu reprezentował od sezonu 2012/13, grając najpierw w kadrach młodzieżowych i w II lidze, a od sezonu 2015/16 również na ekstraklasowych parkietach.

Zdecydowałem się na grę w Dąbrowie ze względu na trenera Magro. Po rozmowach z nim wiedziałem, że jest to dla mnie szansa na rozwój. Rozmawiałem też z trenerem Radkiem Soją, z którym już pracowałem wcześniej, i on też miał duży wpływ na moją decyzję. Cieszę się, że będziemy znowu w jednej drużynie, bo jest świetnym trenerem – mówi Motylewski, cytowany przez oficjalną stronę klubu z Dąbrowy.

Klasyczny środkowy jest piątym zawodnikiem w kadrze MKS-u na sezon 2020/21. Wcześniej kontrakty podpisali Ivan Karačić, Elijah Wilson, Michał Nowakowski i Andy Mazurczak.

RW

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami