• Home
  • PLK
  • „Jankes” zrobił furorę – co za komentarz!

„Jankes” zrobił furorę – co za komentarz!

Share on facebook
Share on twitter

Świeżość, pasja i naturalny entuzjazm – były kapitan reprezentacji Polski świetnie sprawdził się w roli jedynego komentatora meczu Czarni – Anwil na Emocjach.

Tomasz Jankowski (fot. Tomasz Fijałkowski)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Tomasza Jankowskiego słuchamy od kilku sezonu w Polsacie, jako głównego eksperta przy meczach PLK i reprezentacji. We wtorek „Jankes” wystąpił jednak w innej roli – prowadzącego komentarz akcja po akcji.

Od pierwszych minut słychać było, że czuje się w tym świetnie – w gorącej Gryfii dał się ponieść emocjom, żył meczem, ale opowiadając o kolejnych akcjach potrafił je szybko i celnie zanalizować, docenić smaczki na drugim planie. Panował nad sytuacją, opowiadał o tym, co dzieje się poza kamerą, przytaczał statystyki.

No i rozkręcał się z minuty na minutę, opowiadał o meczu z coraz większą swobodą, używał barwnych określeń. Numerem 1 był porównanie Chavaughna Lewisa do rekina, który rozpruwa fale oceanu tak, jak Amerykanin obronę Anwilu.

A najlepsze jest to, że tej transmisji w ogóle mogło nie być – „Jankes” w drodze do Słupska dowiedział się, że samochód Emocje.TV miał wypadek. – Przyjechali w ostatniej chwili, podłączyli słuchawki i zaczął się mecz – opowiada nam komentator.

Nie miałem monitora, żadnych powtórek, ani statystyk na żywo. Ale siedziałem przy samej linii bocznej i w gorącej atmosferze, bardzo fajnie się opowiadało o tym meczu – dodaje Tomasz Jankowski.

Nie był to dla niego debiut w roli jedynego komentatora, zdarzyło mu się komentować mecze Bundesligi. – Ale z dziupli w studio, to w ogóle nie to samo, co na hali. Przy boisku czuć emocje – mówi „Jankes”, który po meczu w Gryfii zdążył jeszcze przeprowadzić fachowy wywiad z Kamilem Łączyńskim.

Obyśmy słuchali go w takiej roli, jak we wtorek, jak najczęściej.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>