• Home
  • PLK
  • Janusz Jasiński o opluwaniu, prowincji i zasługach Stelmetu

Janusz Jasiński o opluwaniu, prowincji i zasługach Stelmetu

Share on facebook
Share on twitter

Właściciel klubu z Zielonej Góry skomentował na Facebooku nasz artykuł o zrujnowanym wizerunku Stelmetu. Paru kwestii nie można zostawić bez odpowiedzi.

Hala CRS w Zielonej Górze
Hala CRS w Zielonej Górze

Stelmet – mistrz ze zrujnowanym wizerunkiem >>

Panie Januszu,

Pański komentarz to jakiś przedziwny zbiór odpowiedzi na kwestie, których wcale nie było w naszym artykule. Normalnie w ogóle byśmy na niego nie odpowiadali. No ale – co staje się niestety tradycją – dodał Pan od siebie trochę żenujących przytyków i aluzji.

Nie może być przyzwolenia na nazywanie każdego krytycznego spojrzenia na Stelmet opluwaniem. Próbujmy odróżniać dziennikarstwo od PR. A polska koszykówka ma jednak kilka większych problemów niż to, że opisuje ją PolskiKosz.pl.

Proszę nas nie mierzyć swoją miarą. My „płacenia” nie musimy brać w cudzysłów.

Skoro kapitał zakładowy spółki ma tak kluczowe znaczenie dla uzyskania prawa pisania o Stelmecie, to prosimy o informację, od jakiej kwoty ono przysługuje. Jeśli wpiszemy „10 milionów” i zarejestrujemy się w Gorzowie Wielkopolskim, to wówczas będzie OK?

Przejdźmy do meritum:

1. Czy my gdzieś temu zaprzeczaliśmy?
2. Aby zapewnić Polsce dwie drużyny w Lidze Mistrzów podpisaliście trzyletnią umowę na występy w Eurocup?!
3. Mateuszem Ponitką w Stelmecie nikt się w Polsce nie zachwycał? To żyjemy w innych rzeczywistościach.
4. Nikt nie podważa faktu, że rzutem na taśmę udało się z Szymonem Szewczykiem rozliczyć. Napisaliśmy jedynie o nieładnym stylu rozstania.
5. Jak wyżej. Nie kwestionujemy, że w końcu udało się Mateusza Ponitkę przekonać do ugody. Nie aprobujemy stylu, w jakim się z nim pożegnano – to właśnie była klęska wizerunkowa. Naprawdę nie żałuje Pan swoich słów na Twitterze pod jego adresem?
6. Czy my gdzieś twierdziliśmy, że klub ma nadal zakaz transferowy? Pisaliśmy o faktycznych karach od BAT. I tak – dla mistrza Polski to zawsze jest kłopot wizerunkowy. Szczególnie, że chodziło także o tak lubiane w Zielonej Górze gwiazdy pokroju Waltera Hodge’a, a potem Quintona Hosleya.
7. A kto twierdzi, że Stelmet nie stawiał na Polaków?
8. Tego już zupełnie nie rozumiemy. Po kompromitującym walkowerze mamy pisać o etyce w biznesie? Wpadka w Kutnie to fakty, a nie beletrystyka.

Zamiast pomyśleć o wybrnięciu z wizerunkowej katastrofy, Pan i klub zaliczacie kolejne kompromitacje. Przykro się na to patrzy.

Pozdrawiamy z prowincji,
Łukasz Cegliński, Tomasz Sobiech

***
Pełna treść komentarza Janusza Jasińskiego na Facebooku:

„Przepraszamy że żyjemy bo według tego właśnie portalu powinniśmy nie być na koszykarskiej mapie Polski. Problem polskiej koszykówki to to że klub może opluwać portal z kapitałem 100 funtów GB zarejestrowany w Londynie – tam „płacący ” podatki i nie biorąc żadnej odpowiedzialności za swoje słowa. Jeszcze raz powtórzę wstydzić to można jak się kradnie i niszczy czyjąś pracę. Mądrzyć się każdy potrafi a ściąganie pięniędzy do koszykówki jest najtrudniejszym zadaniem o czym codziennie przekonują się wszystkie kluby z zarządem PLK włącznie. A Pan Panie Łukaszu usilnie pracuje aby do klubu ludzi zniechęcać podająć zmanipulowane dane :
1. Saso Filipovski odszedł do Najbogatszej Ligii w Europie aby dalej się rozwijać po porozumieniu z klubem
2. Spór między Euroligą i Fibą kompletnie nie był zawiniony przez klub a tylko dzięki naszemu uporowi mamy 2 polskich przedstawicielu w BCL ( może jedyny raz na lata) – Stelmet i Rosę. To miedzy innymi specjalnie dla nas zoorganizowano dodatkową grupę śmierci z Partizanem Belgrad, AEK Atheny i Dinamo Sassari – to też są rozumiem „wizerunkowi ” bankruci.
3. Mateusz Ponitka tylko dzięki Stelmetowi i Saso mógł się doskonale „sprzedać ” w Europie po 2 miernych wizerunkowo latach w Belgii. Pytanie do mediów – ile razy koszykarze Stelmetu ( z Ponitką, Koszarkiem, De Bostem) byli pokazani w sezonie zasadniczym w TV i ilu zawodników zostało nagrodzonych jako zawodnicy miesiaca w TBL. Z Ponitki „śmiano” się gdy mówiłem że to europejskiego formatu gracz i miał propozycje z Denver Nuggets. Dopiero jak wyjechał z Polski to się nad nim rozpływacie !
4. Z Szymonem Szewczykiem klub się rozliczył w okresie weryfikacji.
5. Z Mateuszem Ponitką mamy ugodę którą podpisał zawodnik i którą w pełni klub realizuje.
6. Klub nie ma dzień dzisiejszy żadnych zakazów transferowych – przypominam wprowadzonych w listopadzie zeszłego roku ! – rozumiem że wówczas nie było problemów z wizerunkiem. A problemy dotyczyły sporów z zawodnikami z jeszcze z sezonu 2012/2013.
6. Co by się stało gdyby rok temu w meczu o super puchar Mateusz Ponitka nie rzuciłby ostatnich punktów czy też byłaby to „wielka wpadka Filipovskiego” – trochę szacunku do pracy trenerów – po co ich kunszt jezeli w początku sezonu niezgrani zawodnicy „sami ” by wygrywali mecze.
7. Stelmet zawsze stawiał na Polaków – to oni stanowili o sile zespołu w Eurolidze i Eurocupie a teraz daliśmy szansę według nas najbardziej utalentownemu młodemu polskiem trenerowi Arturowi Gronkowi, a jego asystentami są Andrzej Adamek i Arkadiusz Miłoszewski.
8. Tylko ten kto nic nie robi nie popełnia błędów. W Kutnie popełniliśmy błąd i za niego regulaminowo zapłaciliśmy i nikt nie próbuje kluczyć czy się tłumaczyć. I co mam zabić winnych ? Czy dać szansę ? Ja w biznesie zawsze ufałem i polegałem na ludziach i dzisiaj tą sama filozofie stosuje w biznesie sportowym i to daje efekty. W ciągu 5 lat z kopciuszka staliśmy się marką w Europie i to sa fakty a nie beletrystyka.
Ale na szczeście to parkiet a nie Panów Łaskawość zdecyduje o wynikach sportowych i ewnentualnych medalach. Nie ma żadnej oblężonej twierdzy w Zielonej Górze tylko może czasami z prowincji pewne sprawy inaczej wygladają. Dziękuje dla tych którzy przeczytali te kilka osobistych zdań. ”

*

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>