PRAISE THE WEAR

Jaylen Brown – eksplozja w idealnym momencie

Jaylen Brown – eksplozja w idealnym momencie

Jego 30 punktów, jak dotąd najlepszy wynik w karierze w playoff, to przypomnienie, jaka przyszłość może czekać młody zespół z Bostonu . Jaylen Brown już zapisał się w historii Celtics.

Jaylen Brown (fot. Wikimedia Commons)

W tych butach James Harden idzie po MVP! >>

„Aby wygrać także drugi mecz z Milwaukee, Celtics będą potrzebowali większego wkładu swoich młodych graczy” – mówili eksperci po niedzielnym, pierwszym spotkaniu tych drużyn. I faktycznie, to punkty Jaylena Browna i Terry’ego Roziera (23) zrobiły różnicę, a Boston zwyciężył pewnie 120:106.

Choć i w pierwszym meczu Brown wypadł już dobrze, zdobywając 20 punktów. Drugie spotkanie zdecydowanie należało do niego. Trafił 12 z 22 rzutów z gry (5/12 z dystansu), zanotował 30 punktów i 5 zbiórek.

Uwielbiający drobiazgowe, historyczne rekordy Amerykanie natychmiast zauważyli, że zdobywając 30 punktów w meczu playoff, Brown był najmłodszym zawodnikiem Celtics w historii. W dniu meczu miał 21 lat i 175 dni.

– Widać, że Jaylen bardzo lubi takie specjalne okazje. Przez cały sezon obserwowaliśmy, jak dobrze radzi sobie w meczach o dużą stawkę i z najbardziej wymagającymi rywalami – zauważa trener Celtics Brad Stevens.

Brown, 3 numer draftu z 2016 roku, w swoim drugim sezonie w NBA notował średnie na poziomie 14.5 punktu oraz 4.9 zbiórki. W tak młodym wieku jest już podporą Celtics, grając średnio ponad 30 minut na mecz. Jego skuteczność z gry (46.5 % w sezonie) powinna jeszcze pójść w górę. W doskonałej formie jest od kilku tygodni – 6 kwietnia w meczu z Chicago Bulls pobił swój rekord kariery, zdobywając 32 punkty. „Niebo jest granicą” – jak mawiają za Oceanem.

W tych butach James Harden idzie po MVP! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami