Jedyny taki mecz w karierze Michaela Jordana

Share on facebook
Share on twitter

Do legendy przeszła koszulka z numerem 23, wszyscy pamiętają też 45. Ale w Walentyki w 1990 roku, w wyjazdowym meczu z Orlando Magic, MJ nieoczekiwanie zagrał z nr. 12.

Ten dzień i mecz zapisał się na trwałe w historii NBA. Michael Jordan, koszykarz wszech czasów, jeden jedyny raz zagrał w niej z nr. 12 i bez nazwiska na plecach. – Nigdy wcześniej mi się to nie przytrafiło. To szalenie irytujące, bo jak przyzwyczaisz się do pewnych rzeczy, to źle się czujesz, gdy ktoś ci coś poprzestawia – mówił po meczu Michael.

Air Jordan 5 – w takich butach szalał wtedy Michael! >>

Chicago Bulls, ci dopiero rosnący w siłę, na rok przed pierwszym tytułem mistrzowskim, grali w Orlando dzień po meczu w Miami, gdzie wygrali 107:95 i przerwali serię czterech porażek. Z bilansem 29-19 byli faworytem meczu z Magic, którzy wówczas debiutowali w NBA i mieli bilans 14-33. Dla Bulls była to zresztą druga wizyta w Orlando Arena w tamtym sezonie – w grudniu przegrali 109:110, a Jordan zdobył aż 52 punkty.

I może dlatego wzbudzał w Orlando taki szał?

Koszulka z nr. 23 została skradziona między porannym treningiem rzutowym, a początkiem przygotowań do meczu, czyli gdy do podrzutu pozostawało 90 minut. Kiedy dokładnie i kto ukradł koszulkę Jordana – nie wiadomo. Ochroniarze przesłuchali pracowników hali, próbowali znaleźć zgubę, ale bezskutecznie.

Mało tego – w hali rozpoczęły się poszukiwania jakiejkolwiek koszulki Bulls z nr. 23. Od jednego z kibiców pożyczono nawet tzw. replikę, którą Jordan przymierzył, ale ta okazała się za mała. Bulls nie mieli zapasowego stroju dla każdego z graczy, mieli tylko jeden komplet z nr. 12 i bez nazwiska. I taką koszulkę założył w końcu Michael.

I w takiej wybiegł na boisko:

Nietypowa koszulka nie wpłynęła na grę Jordana w tym spotkaniu – Michael trafił 21 z 43 rzutów z gry, miał 7/10 z wolnych i w sumie zdobył aż 49 punktów. Dodał do tego 7 zbiórek i 2 asysty, spędził na boisku aż 47 minut, bo mecz zakończył się dogrywką.

I nieoczekiwaną porażką Bulls, którzy roztrwonili kilkanaście punktów przewagi z trzeciej kwarty. Goście pozwolili Magic doprowadzić do dogrywki i ostatecznie ulegli 129:135. Dla zwycięzców 34 punkty zdobył Terry Catledge, Sidney Green miał 16 i 19 zbiórek, a rezerwowy Scott Skiles – 16 i 8 asyst.

W tym niezwykłym meczu grał też znany potem świetnie z polskich parkietów Michael Ansley, który jako rezerwowy Magic zdobył 11 punktów w 26 minut.

Jordan po mecz był bardzo zły, podobno odmówił podpisywania autografów dla kibiców.

Tego, kto ukradł koszulkę z nr. 23 nigdy się nie dowiedziano. Ale podobno kilka dni później znaleziono ją pod jednym z ruchomych paneli podwieszanego sufitu w szatni gości w Orlando Arena.

ŁC

Air Jordan 5 – model Michaela z sezonu 1989/90 >>

https://www.youtube.com/watch?v=Q6nNsh-9sMs

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.