Jedziemy na EuroBasket – to jest nasze miejsce

Share on facebook
Share on twitter
Reprezentacja Polska (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)
Reprezentacja Polska (Fot. Andrzej Romański/PZKosz)

Zasłużenie wygraliśmy grupę eliminacyjną – z bilansem 5-1 byliśmy wyraźnie najlepsi w stawce. Cieszymy sie, ale trudno mówić o euforii. Taka to już rola faworyta.

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Nadrzędny cel został zrealizowany. Zadowolenie z  wykonania planu popsuła klęska z Białorusią, która przypomniała nam, że nie jesteśmy jeszcze aż tak dobrzy, jak się niektórym wydawało. Ale koniec końców wracamy tam, gdzie być po prostu musimy – na mistrzostwa Europy z udziałem aż 24 drużyn. Nieobecność w tej stawce oznaczałaby pogrzeb naszej koszykówki.

Rozegraliśmy w tych eliminacjach tylko jeden w pełni udany mecz – ostatni w Tartu. Wcześniej, nawet w zwycięskich spotkaniach  pierwszej rundy z Portugalią (83:57), Białorusią (97:79) i Estonią (78:64) były momenty, w których albo nie broniliśmy, albo zatrzymywaliśmy się w ataku. Potrafiliśmy jednak pokazać słabeuszom, że nie mają z nami szans.

Gorzej było w rundzie rewanżowej – bez Macieja Lampego męczyliśmy się okrutnie w Portugalii (81:74), daliśmy się upokorzyć Białorusi (57:76). Ale w ostatnim, sobotnim meczu z Estonią, nie pozostawiliśmy złudzeń rywalom – wygrana 94:63 przypieczętowała awans.

Końcowy bilans 5-1 nie jest idealny – przez eliminacjami pisaliśmy na łamach PolskiKosz.pl, że sam awans przy tej klasie rywali to za mało i powinno być 6-0.

Koszykarze i trenerzy nie powinni oczekiwać wyłącznie pochwał – sorry, taka jest rola faworyta. Polacy mieli świadomość, że nim są, sami mówili, że chcą wygrać wszystkie mecze. W takiej sytuacji każde potknięcie to  spora wpadka. Inaczej nie da się tego ocenić, jeśli mówimy o najbardziej doświadczonej drużynie, z najlepszymi zawodnikami w grupie.

Eliminacyjną grupę wygraliśmy po raz trzeci z rzędu, zagramy na szóstym kolejnym EuroBaskecie, Z grupy udało nam się na mistrzostwach wyjść dwa razy.  Do ćwierćfinału, który dla ambitnej i utalentowanej drużyny powinien być celem minimum, zabrakło nam jednak dużo. Kolejny trudny sprawdzian za rok i obyśmy wreszcie ruszyli do góry!

Łukasz Cegliński

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>