• Home
  • NBA
  • Jenny Boucek – trener Dallas… na macierzyńskim

Jenny Boucek – trener Dallas… na macierzyńskim

Share on facebook
Share on twitter

Pierwsze punkty, pierwsze zwycięstwo czy pierwsze mistrzostwo – w NBA wiele jest tych pierwszych razów, a teraz pojawi się jeszcze jeden. Po raz pierwszy w historii, w Mavericks będziemy mieli trenera w ciąży.

Jenny Boucek / fot. wikimedia commons

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >> 

Chodzi o asystentkę trenera Ricka Carlisle’a w Dallas Mavericks – zatrudnioną kilka tygodni temu Jenny Boucek, która ubiegły sezon spędziła w Sacramento, pracując w sztabie trenerskim Dave’a Joergera. Boucek trenerem jest jednak od prawie 20 lat – w 1999 roku rozpoczynała swoją karierę w WNBA, a na koncie ma dwa tytuły mistrzowskie ligi kobiecej, właśnie w roli asystenta.

Do NBA trafiła w 2017 roku, gdy zwolniono ją z Seattle Storms po nieudanym starcie sezonu. Szybko znalazła jednak pracę w Sacramento, choć nie była to jej pierwsza przygoda w najlepszej lidze świata. Dwa razy – latem 2011 oraz 2014 – miała bowiem okazję pracować ze sztabem Mavericks, gdzie poznał ją wspomniany Rick Carlisle, który szybko docenił jej kunszt.

Nic więc dziwnego, że to właśnie Carlisle jako jeden z pierwszych ludzi w NBA dowiedział się o ciąży Boucek. Ta próbowała zajść w ciążę przez długi czas, lecz udało się dopiero w październiku ubiegłego roku. Wtedy zatrudnili ją też zresztą Kings. „To było niesamowite. Dwa moje największe marzenia spełniały się w tym samym czasie” – wspomina dziś Boucek.

Na samym początku 44-letnia asystentka nic jednak nie mówiła. Już wcześniej miała obawy, że ciąża może popsuć jej marzenie o zdobyciu posady głównego trenera w NBA. „Jeśli raz wypadniesz na jakiś czas potem trudno jest wrócić, w szczególności kobiecie” – mówi Boucek i dodaje, że pomimo prawie dwóch dekad doświadczenia, ona wciąż ma wiele do udowodnienia.

Pewności siebie próbował dodawać jej Carlisle, który z optymizmem przyjął, że jej pracodawca, czyli Kings, będą chcieli kontynuować współpracę. Jak się okazało, tak rzeczywiście było. Zawodnicy drużyny z Sacramento bardzo cenili sobie bowiem pracę z Boucek, a gdy ta zdradziła Joergerowi, że jest w ciąży to trener Kings przyjął nowiny z wielką radością.

Joerger po zakończeniu sezonu 2017/18 chciał, aby Boucek dalej pracowała w Sac-Town. Swoje zainteresowanie wyraziły też jednak dwa inne kluby, w tym Mavericks. Boucek wszystkim trzem drużynom oznajmiła, że po urodzeniu dziecka latem nie będzie podróżować przez co najmniej pierwsze pół roku. Mimo to, wszystkie trzy zespoły nadal były zainteresowane.

Ostatecznie zdecydowała się dołączyć do Mavs – na razie w roli asystenta, który podróżować nie będzie, ale w przyszłości jej zadania mogą się zmienić. Jak zdradził Rick Carlislse, od lat myślał o zatrudnieniu Boucek do swojego sztabu. „Wiedziałem, że ma kwalifikacje. Wystarczy, że spędzisz z nią chwilę i nie masz żadnych wątpliwości” – mówi szkoleniowiec drużyny z Teksasu.

Boucek jest więc pierwszym w historii ligi trenerem – czy dokładniej asystentem trenera – będącym w ciąży. W wielu innych miejscach pracy nie jest to przecież nic nadzwyczajnego. NBA przeżywa to jednak po raz pierwszy. Boucek zdecydowała się na dziecko, ale mimo to nie porzuca nadziei o posadzie głównego trenera. Jeśli jej się uda – pod tym względem też będzie pierwsza w historii.

Tomek Kordylewski

Nike Zoom KD11 „Still KD” – zagraj w butach Kevina Duranta! >>