• Home
  • NBA
  • Jimmy Butler – Chicago Bulls mają swojego zabójcę

Jimmy Butler – Chicago Bulls mają swojego zabójcę

Share on facebook
Share on twitter

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy po przyjściu Dwyane’a Wade’a Jimmy Butler ciągle będzie liderem drużyny, to po pierwszym miesiącu powinien ich się pozbyć.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

To są buty Jimmy’ego Butlera – sprawdź >>

W niedzielę w Los Angeles Jimmy Butler zdobył 40 punktów trafiając aż 14 z 23 rzutów z gry, dodał do tego 7 zbiórek i 6 asyst, a Bulls pokonali Lakers 118:110. Mają bilans 9-5 i czwarte miejsce na wschodzie NBA.

Butler? Jego nie można pominąć w szerokiej czołówce kandydatów do MVP.

Spójrzcie na jego siedem ostatnich spotkań: 29,2 punktu, 7,5 zbiórki, 5,1 asysty. Bulls wygrali pięć z nich, z czego cztery na wyjazdach.

Jimmy? Zestawiłbym go z każdym jako jednego z najlepszych graczy ligi po obu stronach parkietu – mówi trener Bulls Fred Hoiberg. To oznacza, że widzi Butlera gdzieś obok LeBrona Jamesa czy Kawhiego Leonadra. Może trochę na wyrost, a może jednak nie?

Spójrzcie, jak Jimmy gra – możemy go wykorzystywać na różne sposoby: ustawiamy go do gry tyłem do kosza, ale też dajemy piłkę na obwodzie, rozgrywa sporo izolacji. Bardzo podobały mi się także mecze z 12 zbiórkami, po których pchał piłkę do przodu. On po prostu jest wszechstronny i trzeba oddać mu szacunek za to, jak ciężko pracuje, by stać się takim graczem – mówi Hoiberg.

Butler nigdy nie grzeszył brakiem pewności siebie, w poprzednim sezonie jego dobrą grę przykrywał trochę konflikt z Derrickiem Rosem, ewentualnie posądzenia o zbyt egoistyczną grę. Teraz te głosy zniknęły, nawet jeśli wiemy, że Butler lubi powtarzać kolegom z zespołu, że jest najlepszym koszykarzem na świecie.

Będzie tak, jeśli podejdę do każdego meczu z taką mentalnością – a Dwyane powtarza mi, że za każdym razem musisz mieć właśnie takiej podejście, że jesteś najlepszym koszykarzem na boisku – mówi Butler. – Musisz to udowadniać co wieczór, w każdym meczu, na każdym treningu. I ja po to pracuję. Chcę być pierwszy w hali, chcę z niej wychodzić ostatni, oglądać wideo, mieć tę mentalność zabójcy.

W takich butach wymiata Jimmy Butler – możesz takie mieć >>

Na razie wszystko sprawdza się dobrze – Hoiberg przyspieszył grę Bulls, zespół gra najbardziej ofensywną koszykówkę od lat 90. Ale to także atak efektywny, czołowy w lidze, a średnie rozmiary zwycięstwa (+6,1) dają Bulls piąte miejsce w lidze za Clippers, Hawks, Warriors i Cavaliers.

Drużyna z Chicago po pierwszym miesiącu rozgrywek należy do ligowej czołówki, a Butler rozgrywa życiowy sezon – względem poprzedniego poprawił się w każdym elemencie. No, może poza asystami, ale to akurat zrozumiałe, bo wzrosła jego rola jako strzelca. Butler trafia też najlepsze w karierze 42 proc. rzutów za trzy.

Ważna rzecz na koniec – obecność w szatni Wade’a, daje mu komfort mniejszej presji na jego osobę. Mistrz NBA, jako jeden z najbardziej doświadczonych graczy w lidze, jest liderem mentalnym dla zespołu, ale przyjął rolę tego drugiego na boisku.

Z pożytkiem dla Butlera, z pożytkiem dla Bulls.

ŁC