Jimmy Butler – idealnie trafiony transfer?

Share on facebook
Share on twitter

Osiem dni po pierwszym rzucie na zwycięstwo Sixers przyszedł drugi, w zasadzie z tego samego miejsca na parkiecie. Jimmy Butler udowadnia, że ma zimną krew, choć najbardziej zaskoczeni tym wszystkim są… kibice Minnesota Timberwolves.

jimmy Butler / fot. wikimedia commons

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Zaraz po tym, gdy okazało się, że Jimmy Butler trafi do Filadelfii, w internecie pojawiło się wideo – kompilacja wszystkich rzutów skrzydłowego w końcówkach spotkań w barwach T’Wolves. Filmik bardzo szybko zyskał ogromną popularność, a to dlatego, że Butler… nie trafia w nim ani jednej próby. Zdaje się, że również 29-latek tę kompilację widział i postanowił odpowiedzieć hejterom.

Butler w przeciągu ośmiu dni trafił bowiem dwa rzuty na zwycięstwo, pokazując tym samym, że jednak potrafi i ma zimną krew. Najpierw w Charlotte, gdy zepsuł 60-punktowy występ Kemby Walkera i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo 122-119 po dogrywce.

W niedzielę Butler w zasadzie z tego samego miejsca, na sekundy przed końcem, ten wyczyn powtórzył.

Sixers pokonali więc wynikiem 127-125 drużynę Brooklyn Nets, a Jimmy zaliczył swój zdecydowanie najlepszy mecz od transferu: 34 punkty (11/20 z gry, 5/6 za trzy, 7/7 z wolnych), 12 zbiórek oraz cztery przechwyty. To w głównej mierze dzięki niemu Szóstki odrobiły stratę nawet 19 punktów z trzeciej kwarty i awansowały na trzecie miejsce w konferencji z bilansem 14-8.

Po siedmiu meczach – i pięciu zwycięstwach – Butlera w Filadelfii wszyscy są zadowoleni z tego, co skrzydłowy na razie pokazuje. 29-latek zdobywa średnio 20.3 punktów oraz 4.7 zbiórek na mecz, a największe wrażenie robi jego skuteczność: ponad 51 procent z gry i 55 procent zza łuku (przy prawie trzech trójkach na mecz). Jeśli to się utrzyma, będą to najlepsze wyniki w jego karierze.

Zespół z Filadelfii pnie się tymczasem do góry na Wschodzie i gdyby nie zaskakująca porażka u siebie z Cleveland Cavaliers to byłby już bardzo blisko Milwaukee Bucks oraz Toronto Raptors. Była to zresztą pierwsza przegrana Sixers na swoim parkiecie w sezonie. Podopieczni trenera Bretta Browna muszą pracować przede wszystkim nad tym, aby dobrą dyspozycję pokazać także na wyjeździe.

Wielki powrót i wygrana w Brooklynie to dobry start, natomiast nie byłoby tego, gdyby nie trafienie Butlera, który rzucał przecież przy stanie 124-125. „Wielki gracz znalazł swoją pozycję i trafił wielki rzut” – mówił po meczu Joel Embiid, który sam zapisał na konto 32 oczka. A sam Butler już stwierdza, że Filadelfia może być jego nowym domem, odpowiadając na pytania o przyszłość.

Tomek Kordylewski

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




POLECANE