Jimmy Butler – on znów się dobrze bawi!

Share on facebook
Share on twitter

Po tygodniach fochów, frustracji i niezadowolenia, Jimmy Butler w końcu dostał to, co chciał, czyli transfer z Minnesoty do Filadelfii. Nie trzeba było długo czekać na to, aby skrzydłowy znów zaczął cieszyć się grą.

jimmy Butler / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

Nie udał się co prawda debiut Jimmy’ego Butlera w barwach Sixers, który został zepsuty przez wielki powrót Orlando Magic, natomiast skrzydłowy mógł być w o wiele lepszym nastroju po swoim pierwszym meczu przed publicznością w Filadelfii. Jego dorobek z piątku to 28 punktów (12/15 z gry), siedem asyst i przede wszystkim zwycięstwo 113-107 nad drużyną Utah Jazz.

Nic więc dziwnego, że w pomeczowym wywiadzie Butler nie krył pozytywnych emocji i wprost stwierdził, że niezwykłą frajdą jest wspólna gra z zespołem Sixers. „Każdy chce wygrywać i kiedy ktoś zrobi coś źle to wystarczy zwrócić im uwagę na pewne rzeczy, by się poprawili” – stwierdził skrzydłowy. Takie słowa można też odbierać jako krytykę byłego zespołu Butlera.

Ale sam zainteresowany mówił kilka dni temu, że nie ma żadnego problemu z kolegami z Timberwolves i teraz skupia się tylko i wyłącznie na Sixers. Widać to było w piątek, choć Butler mógł być nieco przytłoczony żywą reakcją trybun – kibice głośno przywitali go podczas przedstawienia pierwszych piątek przed meczem, a potem skandowali jego imię w trakcie spotkania.

29-latek docenił takie przywitanie, ale nie wpłynęło to na jego grę, bo 4-krotny uczestnik Meczu Gwiazd momentami wyglądał jak najlepszy gracz na parkiecie. Przed transferem sporo mówiło się o tym, jak odnajdzie się on obok Joela Embiida oraz Bena Simmonsa, ale kibice Szóstek mogą być na razie całkiem optymistyczni. Tym bardziej, że to dopiero drugie wspólne spotkanie tej trójki.

Jak zresztą uważa Simmons, nieco starszy kolega powinien świetnie odnaleźć się wśród tego młodego trzonu filadelfijskiej drużyny. „Bardzo mocno stara się odnaleźć w tym, co tutaj zbudowaliśmy i uważam, że jak na razie robi niesamowicie dobrą robotę” – mówi australijski rozgrywający, który w piątek otarł się o triple-double, zapisując na konto 10 punktów, osiem zbiórek i osiem asyst.

Po meczu pochwały w kierunku Butlera zaadresował również trener Brett Brown, którego zdaniem był to „fantastyczny debiut” skrzydłowego przed własną publicznością. „To pokazuje, dlaczego wszyscy jesteśmy tak podekscytowani jego dołączeniem do drużyny” – dodał coach Sixers. Wygląda więc na to, że Butler znów się dobrze bawi i jest to bardzo zła wiadomość dla reszty Wschodu.

Tomek Kordylewski

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>