Joan Plaza: Adam codziennie zjada mnie oczami

Share on facebook
Share on twitter

O wszechstronności, rozwoju, nowym sposobie gry w obronie – Joan Plaza, trener Unicajy Malaga, opowiedział PolskiKosz.pl o postępach, jakie w tym sezonie zrobił Adam Waczyński.

Adam Waczyński (fot. eurocupbasketball.com)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Czwartkowy trening Unicajy rozpoczął się o godz. 11.30. Przez pierwsze pół godziny był otwarty dla dziennikarzy, których zjechało się sporo, ale wiadomo, okazja jest wyjątkowa – to ostatnie zajęcia z dostępem dla mediów przed piątkowym meczem z Valencią. W finale EuroCup jest 0-1, gra się do dwóch zwycięstw.

Koszykarze pozowali do zdjęć i udzielali wywiadów, my podeszliśmy do Joana Plazy. 53-letni Hiszpan dekadę temu pracował z Realem Madryt, z którym zdobywał trofea i indywidualne wyróżnienia, teraz doprowadził Unicaję do pierwszego finału europejskiego finału od 2001 roku.

Po krótkiej rozmowie o planie na mecz z Valencią, zapytaliśmy Plazę o Adama Waczyńskiego. Polak w lidze ACB jest czwartym strzelcem zespołu (średnio 8,4 punktu, 45 proc. skuteczności za trzy, także 2,5 zbiórki oraz 1,1 asysty), a w EuroCup notuje bardzo podobne 7,8 punktu, także 45 proc. za trzy oraz 2,5 zbiórki i 0,8 asysty.

Adam robi postępy z dnia na dzień, podczas treningu mam wrażenie, że zjada mnie swoimi oczami. Tak chce się uczyć – zaczął Plaza. A potem bardzo ciekawie i konkretnie o tych postępach opowiedział.

Kiedy rozmawialiśmy w lecie, powiedziałem Adamowi, że nie może być tylko boiskowym specjalistą. Oczywiście, wiele zespołów takich graczy szuka i wykorzystuje, ale on ma możliwości do tego, by grać w zróżnicowany sposób, pełnić różne role. Dlatego uczy się grać tyłem do kosza, rozgrywać pick and rolle, przy których momentami cierpiał, walczyć o zbiórki.

Czasem prawdą jest stwierdzenie, że jeśli próbujesz wszystkie rzeczy robić na solidnym poziomie, to nie robisz jednej naprawdę dobrze. Ale dążenie do wszechstronności do jedyny sposób na osiągnięcie kompletnej gry. I Adam w ten sposób pracuje – mówił Plaza.

Jestem przekonany, że zasługuje na awans sportowy. Oczywiście, ma jeszcze z nami kontrakt na przyszły sezon i zdecydowanie chcemy, by został w drużynie i jej pomagał. Chciałbym też jednak, żeby Adam się rozwijał – nawet jeśli to będzie oznaczało odejście z klubu. Czy będzie gotowy grać dla większych zespołów niż Unicaja? Być może. Czy dorośnie do czołówki Euroligi, a któregoś dnia może nawet na miarę NBA? Byłoby świetnie.

Do tego rozwoju potrzeba właśnie większej liczby atutów niż tylko rzut. I ta ciężka praca, którą wykonujemy, przyniesie efekty. Może nie teraz, nie tutaj, ale Adam wzbogaca swoją grę i będzie z tego korzystał – powtórzył trener Unicajy.

Kilka tygodni temu, w półfinale EuroCup przeciwko Lokomotiwowi Kubań Krasnodar, Plaza zaskoczył nas wszystkich wystawiając do gry w obronie przeciwko Mardy’emu Collinsowi właśnie Polaka. Doświadczony Amerykanin, który potem został wybrany do pierwszej piątki rozgrywek, w dwumeczu z Unicają zdobył tylko 9 punktów, miał 4/14 z gry.

Adam odkrył nowe możliwości gry w obronie przeciwko takim graczom jak Mardy Collins. Chodzi o aktywność, wyprzedzanie rywala, narzucanie swoich warunków – tłumaczył nam Plaza. – Adam już nie czeka, aż jego gracz dostanie piłkę, zaczyna odcinać rywali od podania, wymusza na nich pewne rzeczy i nie ma znaczenia, czy przeciwnik jest wyższy i silniejszy.

Adam nie ma wielkiego ciała, ale ma dobrą głowę. Odczytuje sytuację na boisku, przewiduje, jaką silną stronę w danej sytuacji może wykorzystać przeciwnik. Wydaje mi się, że Adam odkrył to u nas, wzmocnił się mentalnie, gra twardziej. Wiem, że dla niektórych, np. dla ludzi z Obradoiro, to może być niespodzianka, ale dla mnie to nic dziwnego – zakończył Joan Plaza.

Trening Unicajy Malaga przed finałem z Valencią

تم النشر بواسطة ‏‎PolskiKosz.pl‎‏ في الخميس، ٣٠ مارس ٢٠١٧

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE