Joe Johnson szaleje w BIG3 – wygrywa mecz za meczem! (WIDEO)

Share on facebook
Share on twitter

W pierwszych trzech meczach w lidze BIG3 Joe Johnson zdobywał 27, 20 i 26 punktów, gdy mecze rozgrywane są do 50. Może słynny „Iso Joe” zbyt szybko zawiesił buty na kołku i powinien wrócić do NBA?

Joe Johnson / fot. wikimedia commons

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Ostatnim klubem, w jakim grał Joe Johnson byli Houston Rockets, do których przeniósł się z Utah Jazz. W sezonie 2017/18 dla obu tych zespołów rozegrał w sumie 55 spotkań. Średnio zdobywał niecałe 7 punktów na 40% z gry i 27% za 3 punkty, w nieco ponad 20 minut gry.

W minionych rozgrywkach „Iso Joe” nie miał zbyt wielu ofert, więc jego kariera w NBA tak naprawdę dobiegła końca. W tym roku zaś został jedną z twarzy kolejnej edycji ligi BIG3 organizowanej przez Ice Cube’a. Johnson dołączył do zespołu Triplets, w której gra także m.in. Al. Jefferson.

W BIG3 występują emerytowani zawodnicy NBA, jest kilka naprawdę znanych nazwisk jak Gilbert Arenas, Correy Maggette, Ra’shad Lewis, czy Jason Terry. Są także gracze znani z PLK – Corsley Edwards, Mike Taylor, czy Qyntel Woods. Także tacy, którzy jeszcze mogliby spokojnie profesjonalnie pograć – jak Amar’e Stoudemire, czy właśnie Joe Johnson.

W pierwszych 3 meczach, „Iso Joe” pokazał, ile jeszcze ma w baku. Kolejno 27, 20 i 26 punktów, kiedy mecz kończy się wraz z dobiciem do 50 przez jedną z drużyn. Johnson na parkiecie potrafi wszystko – rzuca za 3 i 4 punkty, mija i punktuje bliżej obręczy. Na dziś to zdecydowanie najlepszy gracz BIG3, a jego zespół ma komplet zwycięstw.

W takiej sytuacji oczywiście otwarte pozostaje pytanie, czy Joe nie mógłby jeszcze być wsparciem z ławki dla jakieś drużyny w NBA? Zespół, który potrzebuje z ławki punktów mógłby się skusić na Johnsona, którego bez obaw można wrzucić w podobną rolę, jaką ma Vince Carter. W ostatnim sezonie ustawiany był także jako niska czwórka.

W kolejnym tygodniu liga BIG3 zawita na Brooklyn, a Triplets zmierzą się z Tri-State Amar’e Stoudemire’a i Nate’a Robinsona. Mecze można oglądać za pośrednictwem telewizji CBS i ich aplikacji All Access (płatnej), ale mnóstwo materiałów można także później znaleźć na YouTube.

GS




POLECANE

Na boisku najbardziej brakuje obrony i zbiórek, a skład drużyny z Wrocławia po prostu jest źle zbudowany. Wszystko wskazuje na to, że za kiepski początek sezonu posadą zapłaci Andrzej Adamek, ale sama wymiana trenera nie uratuje jeszcze sytuacji.

tagi