John Wall jeszcze potrafi – Wizards ogrywają Lakers

Share on facebook
Share on twitter

Aż 40 punktów i 16 asyst Johna Walla dało Wizards zwycięstwo z Los Angeles Lakers 128:110. Drużyna z Waszygtonu, po fatalnym początku sezonu ma bilans 12-18 i zajmuje dopiero 11. miejsce w Konferencji Wschodniej.

John Wall (fot. Wikimedia Commons)

WINTER SALE – trwa sezon niezwykłych cen w Sklepie Koszykarza! >>

Wizards zaczęli sezon od 2 zwycięstw w 11 meczach i chyba nikt już nie miał wątpliwości, że potrzebują przebudowy. Od tamtej pory są 10:9, ale wciąż ich gra nie napawa optymizmem. Przed zwycięstwem z Lakers przegrali 4 mecze z rzędu, w tym chociażby Cavaliers, czyli drużyną z dna całej NBA.

W nocy z niedzieli na poniedziałek John Wall zanotował swój najlepszy mecz w sezonie w zwycięstwie nad Los Angeles Lakers – 40 punktów, 16 asyst i 6 zbiórek. Bradley Beal dorzucił 25 punktów i 12 zbiórek. Po stronie Lakers, którzy grali drugi wieczór z rzędu po sobotnim zwycięstwie w Charlotte, najwięcej punktów zdobył grający z ławki Caldwell-Pope, 25. Jeden z najsłabszych meczów w tym sezonie rozegrał Lebron James. Trafił zaledwie 5 rzutów na 16 prób, co dało mu 13 punktów.

W przypadku Wizards konieczne wydaje się być rozdzielenie pary liderów John Wall-Bradley Beal. Nie jest tajemnicą, że panowie nie są najlepszymi przyjaciółmi, a i ich współpraca na parkiecie raczej nic ponad to, co już widzieliśmy nie przyniesie. Do tego dochodzą sprawy kontraktowe – trójka Wall-Beal-Porter Jr. będzie w przyszłym sezonie zarabiać 91 milionów dolarów!

Można się spodziewać, że astronomiczny kontrakt podpisany z Johnem Wallem, dzięki któremu rozgrywający Wizards zarobi w sezonie 2022-23 blisko 47 milionów dolarów, będzie typowany do najgorszej umowy ostatnich kilku lat.

Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja o tym, że każdy z Wizards jest do wyjęcia. Jednak Ernie Grunfeld, generalny menadżer klubu z Waszyngtonu, póki co dołożył kolejny solidny argument za swoją kandydaturą na najgorszego GM w NBA.

Wizards oddali do Suns Kelly’ego Oubre, 23-letniego gracza wybranego z 15 numerem draftu 2015 i Austina Riversa za Trevora Arizę. Podstawą oddania Oubre był fakt, iż Wizards nie będzie latem stać na przedłużenie z nim kontraktu, więc sprytny Grunfeld zdecydował się go przehandlować. Jednak jak to ma już w swoim zwyczaju zrobił to nieudolnie, bo pozyskał Trevora Arizę, któremu… kontrakt się kończy wraz z tym sezonem.

Wschód w NBA jest na tyle słaby, że Wizards wciąż mogą, a może nawet powinni zrobić playoffy, chyba że nagle ktoś z dwójki Wall-Beal rzeczywiście opuści stolicę USA. Kolejny mecz zagrają z Atlantą, czyli z ostatnią drużyna Konferencji Wschodniej.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

WINTER SALE – trwa sezon niezwykłych cen w Sklepie Koszykarza! >>




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.