JR Smith – nowy tatuaż, nowe kłopoty

Share on facebook
Share on twitter

Ten gość to specjalista od problemów. Trzeb być JR Smithem, aby zrobić sobie tatuaż firmy Supreme na prawej łydce i stracić na tym kupę kasy. Jak się okazało, reklamowy tatuaż może bowiem narazić zawodnika na kary finansowe od NBA.

JR Smith / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

JR Smith został w sobotę poinformowany przez ligę, że musi zakryć swój tatuaż z logiem Supreme na czas meczów. To nie spodobało się zawodnikowi, który dał upust swoim emocjom w mediach społecznościowych. „Tylko mi robią takie problemy!” – grzmi Smith na we wpisie na instagramie, który kończy się emotką wyciągniętego środkowego palca.

Smith pisze również, że innym zawodnikom nie każą zakrywać tatuaży, ale skoro chodzi o niego to jest to oczywiście problem. Nie jest to jednak do końca prawda – chodzi przede wszystkim o fakt, co reprezentuje sam tatuaż. Jest to logo Supreme, czyli firmy odzieżowej z Nowego Jorku. „Reguły ligi zabraniają graczom pokazywać się z logo lub znakiem firmowym przedsiębiorstwa na ciele lub na włosach” – tłumaczy w rozmowie z ESPN przedstawiciel ligi Mike Bass.

W przeszłości zdarzało się już, że liga podejmowała podobne akcje – w 2013 roku logo Adidisa miał we włosach Iman Shumpert i NBA również zmusiła go do zmiany. Z kolei w 2001 roku Rasheed Wallace otrzymał zakaz noszenia tymczasowego tatuażu z logiem firmy produkującej słodycze. Z drugiej strony, znajdziemy też kilka innych przykładów, które działają na korzyść Smitha.

Weźmy chociażby naszego rodzynka w lidze Marcina Gortata, który przecież ma na łydce wytatuowane logo Jumpana. Także Carmelo Anthony ma na ramieniu tatuaż z logiem Warner Bros. Warto dodać, że NBA nie podobało się również to, że w zeszłym sezonie Smith oraz Kelly Oubre nosili rękawy rzutowe właśnie z logo Supreme – liga wprost tego zakazała.

Tomek Kordylewski

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.