Julian Vaughn – dziura pod koszem Stelmetu

Share on facebook
Share on twitter

Środkowy mistrzów od dwóch tygodni gra coraz gorzej, w trzech spotkaniach Ligi Mistrzów miał dwa razy więcej strat niż punktów. Jest w niej kompletnie nieprzydatny.

(Fot. basketballcl.com)
(Fot. basketballcl.com)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Coś niedobrego dzieje się z Julianem Vaughnem. I to nie tylko, gdy wyjeżdża ze Stelmetem z Polski. Owszem, w PLK Amerykanin zdobywa średnio 8,3 punktu oraz 5,3 zbiórki w meczu, ale te w miarę solidne statystyki to efekt dwóch pierwszych spotkań – ze słabym pod koszem Treflem oraz najgorszą w lidze Siarką.

Tymczasem od 18 października i inauguracji Ligi Mistrzów we włoskim Sassari, Vaughn zdobył 12 punktów i 18 zbiórek w pięciu meczach łącznie. Wiadomo – w Europie Stelmet ma znacznie silniejszych rywali niż w PLK, ale przecież z Polpharmą Starogard i Kingiem Szczecin Amerykanin uciułał ledwie 7 punktów i 6 zbiórek.

Czego miał natomiast sporo? Strat. W tych pięciu meczach z ostatnich dwóch tygodni, Vaughn popełnił ich w sumie aż 17. Wtorkowy mecz w Belgradzie był dla niego zdecydowanie najgorszy – ani jednego rzutu, jedna zbiórka, dwie asysty, trzy faule i cztery straty w 15 minut. Generalnie – zero.

Dlatego Stelmet w Europie ma dziurę pod koszem. 27-letni Amerykanin ma doświadczenie z pucharów, w Eurochallenge, FIBA Europe Cup oraz Eurocup rozegrał cztery sezony – w tym ostatnim, w rozgrywkach 2014/15 w barwach PAOK Saloniku – notował średnio po 9,6 punktu oraz 4,7 zbiórki. W Zielonej Górze spodziewano się przynajmniej utrzymania takiego poziomu.

Tym bardziej, że podczas przygotowań Vaughn spisywał się dobrze. – Przyjechał w bardzo dobrej formie, daje nam wszystko, czego się spodziewaliśmy. Gra tyłem do kosza, dobrze zbiera w ataku, w ostatnim sparingu z Nymburkiem miał osiem zbiórek ofensywnych. Tego od niego oczekujemy – mówił Artur Gronek przed inauguracją.

Co się dzieje teraz z Vaughnem? – Julian jest sfrustrowany swoją formą, niepotrzebnie koncentruje się na tym, że nie może pomóc drużynie – tłumaczy trener Stelmetu w rozmowie z PolskiKosz.pl.

Nieobecny Vaughn zostawił dziurę pod koszem, bo jego zmiennicy na pozycji środkowego w Lidze Mistrzów też grają słabo. Adam Hrycaniuk miał 8 punktów oraz 11 zbiórek, ale i 6 strat łącznie w trzech meczach, a Igor Zajcew, który też może grać na tej pozycji, ma 5/20 z gry, popełnił aż 12 fauli. Momentami ratują go zbiórki w ataku, ale generalnie Ukrainiec jest nieporadny, czasem nawet ciapowaty.

Stelmet w Lidze Mistrzów ma bilans 1-2 po trzech zaciętych meczach. W każdym decydowały akcje w ostatnich minutach, mistrz Polski równie dobrze mógłby mieć bilans 3-0 lub 0-3, gdyby nie pojedyncze straty, zbiórki rzuty. W każdym meczu od swoich środkowych nie dostał jednak nic.

ŁC

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.