PRAISE THE WEAR

Justin Bibbins powróci? Poważne rozmowy z Legią

Justin Bibbins powróci? Poważne rozmowy z Legią

Justin Bibbins, który w sezonie 2018/19 był liderem Polpharmy, jest bardzo blisko gry w Legii Warszawa - podaje serwis Sportando. W Starogardzie Gdańskim notował średnio 17,7 punktu i 5,9 asysty na mecz i zbierał pozytywne recenzje.
Justin Bibbins / fot. Polpharma Starogard Gd.

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Justin Bibbins (24 lata, 173 cm) swój pierwszy profesjonalny sezon spędził w Polsce – do Starogardu Gdańskiego ściągnął go trener Artur Gronek. Wcześniej Amerykanin grał na uczelniach Long Beach State oraz Utah. 

W PLK Bibbins był jednym z wyróżniających się rozgrywających, liderem Polpharmy, która była rewelacją pierwszej części sezonu 2018/19. Justin ostatecznie skończył rozgrywki ze statystykami na poziomie 17,7 punktu (33% za 3) oraz 5,9 asysty.

Po sezonie w Polsce Bibbins przeniósł się do ligi serbskiej (KK Mladost Admiral Zemun), w której jednak zbyt długo nie pograł. Resztę sezonu spędził na Węgrzech, w zespole Zalakeramina ZTE, w którym notował średnio 15,8 punktu i 4,9 asysty.

Bibbins zapadł w pamięci kilku trenerom w PLK, bowiem jego nazwisko już kilkukrotnie pojawiało się w kontekście powrotu do Polski. Jak donosi Nicola Lupo z seriwsu Sportando, Bibbins jest bardzo bliski ponownej gry w PLK – ma zostać zawodnikiem Legii Warszawa.

Trener Wojciech Kamiński sięgając po Bibbinsa byłby już bardzo blisko skompletowania drużyny na zbliżające się rozgrywki – ważne umowy ma już 9 zawodników. 

RW

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami