PRAISE THE WEAR

Justin Bibbins – w Legii może być jeszcze lepszy! (analiza)

Justin Bibbins – w Legii może być jeszcze lepszy! (analiza)

Justin Bibbins powinien być jeszcze lepszym graczem niż 2 sezonu temu w Starogardzie, ze względu na większe doświadczenie oraz poprawę poszczególnych elementów gry. Legia w tym sezonie zapewne będzie grała również szybko, co wówczas Polpharma.
Justin Bibbins / fot. Polpharma Starogard Gd.

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij cashback aż 200 złotych! >>

Pod naszym ostatnim podcastem o Legii Warszawa 2020/21 (więcej > (otwiera się na nowej zakładce)”>TUTAJ>>) Michał Świderski zadał istotne pytanie: “czy Justin Bibbins u Wojciecha Kamińskiego będzie tym samym zawodnikiem, co u trenera Gronka. Czy będzie miał grać aż tak szybko, a jeśli nie – czy wtedy nie straci na wartości?” 

W perspektywie całego sezonu legionistów to może być kluczowa historia. Jakim graczem w tej ekipie będzie Justin Bibbins?

Czy Legia będzie grała szybko?

To jest pytanie, od którego powinniśmy zacząć. Legia powinna grać szybko, bo w warszawskiej drużynie nie ma takiej ilości talentu, żeby grać ustawione, 20-sekundowe akcje. W tym składzie mamy za dużo młodości i za mało doświadczenia na poziomie zawodowym lub PLK, żeby Legia grała skomplikowane akcje. 

Taktyka prawdopodobnie będzie przystosowana do składu, a nie skład do taktyki, dlatego powinniśmy zobaczyć bardzo dużo biegania i wcześnie kończonych akcji. Warto pamiętać, że ciężko jest znaleźć bardziej efektywne posiadania niż te kończone w pierwszych sekundach akcji.

Czy Legia będzie grała tak szybko, jak Polpharma 2018/19?

Powinna. I nawet nie dlatego, że ten skład idealnie do tego pasuje, czy tego potrzeba do efektywności Bibbinsa. Cała liga przyspiesza i to trochę szokujące, gdy zaczynasz porównywać dwa ostatnie sezony. Gdy spojrzysz na tabelę tempa z sezonu 2018/19, gdzie prym wiodła Polpharma i spróbujesz przyrównać te wyniki do ostatnich rozgrywek, okazuje się, że szybkość gry nie była taka duża. 

Najszybsza wtedy Polpharma teraz byłaby dopiero na 4. miejscu. Trzecie GTK Gliwice 2018/19 w sezonie 2019/20 byłoby dopiero na 9. miejscu pod względem tempa. Znów możemy spodziewać się szybszej gry w całej lidze, bo taki trend w koszykówce obserwujemy już od dłuższego czasu, więc powinniśmy zobaczyć także szybką Legię. 

Czy Bibbins będzie tym samym graczem?

Tak, a może nawet lepszym. Nie zapominajmy, że w 2018 roku amerykański rozgrywający debiutowała w profesjonalnej koszykówce. W ostatnich rozgrywkach rozegrał tylko 17 meczów, ale poprawił swoją skuteczność rzutów za dwa punkty oraz za trzy punkty. I co najważniejsze, zdobywał więcej punktów w pick and rollu jako gracz z piłką co może sugerować, że przez ostatni rok zrobił postęp w swojej grze w kilku aspektach.

Jeśli będzie inaczej…

Niewykluczone jest to, że trener Wojciech Kamiński będzie miał swoją, zupełnie inną strategię i pomysł na zespół, niż ten opisany powyżej. Możliwe, że jednak zobaczymy wolniej grającą drużynę Legii. Czy w takiej teoretycznie sytuacji wartość Bibbinsa dla zespołu spadnie? 

Prawdopodobnie tak, ale może to być niewielki spadek. Procent kończonych posiadań przez nowego rozgrywającego Legii był wysoki, ale na tle innych kreatorów w sezonie 2018/19 nie była to wartość miażdżąca. Justin Bibbins potrafi rzucać i spod samego kosza i z dalszej odległości, a w ostatnim sezonie jeszcze w tym elemencie się poprawił. 

Co więcej, trafia także na dobrym procencie rzuty, gdy obrońca jest bardzo blisko a w jego przypadku jest ważne ze względu na niski wzrost. Świetnie mija rywali na obwodzie i wykorzystuje swój pierwszy krok. Jest efektywny także w akcjach izolacyjnych (0.895 PPP) i zagrał ich całkiem sporo. 

Jeśli nawet odbierzemy mu rzuty w pierwszych sekundach akcji to też sobie poradzi i będzie potrafił zdobywać punkty. Bardzo prawdopodobne, że jego skuteczność spadnie, będzie zdobywał mniej punktów również ze względu na mniejszą ilość posiadań do dyspozycji, ale nie będzie to dla niego katastrofą.

Więcej na wolniejszym tempie gry mogą stracić jego koledzy z drużyny, których Bibbins będzie kreował. W rozgrywkach 2018/19 amerykański rozgrywający asystował przy 34.9 proc. posiadań zespołu, gdy był na boisku co dało mu 7. wynik w lidze. Przy tak wysokim wskaźniku asyst wrażenie robi tylko 15.4 proc strat. I to mogłyby być statystyki, które raczej uległyby pogorszeniu przy niskim tempie. Sporo asyst i potencjalnie mnie strat może zaliczać kieszonkowy rozgrywający właśnie znajdujący biegających do kontr kolegów. 

Podsumowując – Justin Bibbins powinien być jeszcze lepszym graczem niż dwa sezonu temu w Starogardzie, ze względu na większe doświadczenie oraz poprawę poszczególnych elementów gry i odpowiednie dopasowanie taktyki przez trenera. Należy natomiast pamiętać, że wzrost liczby zdobywanych punktów nie zawsze wiąże się ze wzrostem wartości gracza i na odwrót. 

Jacek Mazurek, @PulsBasketu

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami