PRAISE THE WEAR

Camp z trenerem ze szkoły Michaela Jordana w Polsce

Camp z trenerem ze szkoły Michaela Jordana w Polsce

Donnie Arey, trener, który od lat pracuje dla NBA Cares i asystent w „Szkole latania Michaela Jordana”, poprowadzi trzydniowy camp w Lublinie w dniach 27-30 grudnia. Zapraszamy!

donnie_lowTo będą trzy intensywne dni z koszykówką, podczas których możesz poprawić swoją grę – Donnie Arey przez lata kariery zjechał cały świat z kampami NBA Cares, współpracuje z Orlando Magic, jest asystentem w kalifornijskiej „Michael Jordan Flight School”. I specjalistą od techniki indywidualnej.

W Lublinie poprowadzi cykl treningów, na których pokaże uniwersalne ćwiczenia wzbogacające grę – podania, technika kozłowania, wyjście do piłki, ustawienie się do rzutu, pierwszy krok podczas wejścia.

To camp dla wszystkich, którzy chcą poprawić swoją grę. Nawet profesjonaliści tacy jak Przemek Zamojski czy Łukasz Koszarek ze Stelmetu mogliby z powodzeniem wykorzystać parę z tych ćwiczeń. Trener Donnie niejednokrotnie podkreślał, że prowadząc campy dla młodzieży, miewał sytuacje, w których Anthony Davis bądź inni zawodnicy NBA brali piłkę i wykonywali to samo co uczestnicy obozu – mówi Aleksander Mrozik, organizator z HoopLife, jeden z trenerów.

Zajęcia będą się odbywać w hali sportowej lubelskiego KUL, gdzie ok. 60-80 osób może równocześnie korzystać z trzech boisk.

A skorzystać mogą nie tylko młodzi koszykarze, ale także trenerzy – chętni do udziału w campie będą mieli możliwość obserwacji wszystkich zajęć, kontaktu z Areyem, podpytywania o specyfikę ćwiczeń itp. W ciągu trzech dni treningi będą trwać w sumie 18 godzin.

Camp odbędzie się w dniach 27-30 grudnia. Przeznaczony jest dla chłopców i dziewczynek z roczników 2004 i starszych.

Formularz zgłoszeniowy na camp znajdziesz pod TYM LINKIEM.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami