PRAISE THE WEAR

Kapitalne widowisko we Włocławku! Anwil – King, czyli przedsmak play-offów

Kapitalne widowisko we Włocławku! Anwil – King, czyli przedsmak play-offów

Nie zawiódł nas hit kolejki Orlen Basket Ligi. King Szczecin odrobił kilkanaście punktów straty i pokonał 90:88 we Włocławku Anwil. Szczecinianie udowodnili, że znakomicie grają na wyjazdach.
fot. Andrzej Romański/PLK

W Hali Mistrzów we Włocławku rozegrano hit ostatniej kolejki PLK przed Pucharem Polski. Na kolejne zwycięstwo liczył Anwil, który u siebie przegrał tylko raz. Po drugiej stronie stanęli koszykarze Kinga, którzy dla odmiany na wyjeździe zaliczyli tylko jedną porażkę. Dwie drużyny liczyły także na czwarte wygrane z rzędu.

Od samego początku było widać, że najlepiej grający Anwil jest wyraźnie lepszy od pozostałych zespołów ligi. Po 4 minutach włocławianie prowadzili już 9:2. Pierwsza kwarta była koncertem gospodarzy, którzy trafili 6 trójek i prowadzili 27:17. W drugiej części zespół Przemysława Frasunkiewicza odskoczył nawet na 16 punktów. Takiej różnicy nie obronił do przerwy. I to zdecydowanie. Jeszcze na ponad minutę przed końcem pierwszej połowy Anwil prowadził 53:40. W końcówce King zdobył 5 łatwych punktów z linii rzutów wolnych po serii fauli niesportowych i technicznych rywali.

W pierwszej połowie Anwil w dwóch kwartach rzucił odpowiednio 27 i 26 punktów. W trzeciej odsłonie – jedynie 12 oczek. King otrzymał swoją szansę i ją wykorzystał. Zespół Arkadiusza Miłoszewskiego gonił faworyta i dopiął swego w ostatniej minucie trzeciej kwarty. Po rzucie Filipa Matczaka goście prowadzili 65:64. Zrobiło się naprawdę ciekawie!

W tak ważnym momencie meczu jak czwarta kwarta Anwil musiał czekać na pierwsze punkty ponad 3 minuty. W tym czasie King zaliczył serię 11:0 i zrobił zdecydowany krok w stronę zwycięstwa. Na tym emocje się nie skończyły. Goście mieli kilka punktów zapasu, ale po trójkach Luke’a Petraska i Victora Sandersa zrobił się remis 86:86. Do końca pozostało 2:30. Minutę później ważny rzut z dystansu trafił Tony Meier. Anwil, a w zasadzie Victor Sanders, miał swoje szanse. Najpierw 3 wolne na remis, ale trafił tylko 2. Amerykanin oddał też rzut na dogrywkę, ale niecelny. To King mógł cieszyć się z kolejnego wyjazdowego triumfu – 90:88.

Victor Sanders mimo tego, że w decydujących akcjach nieco zawiódł, to został najskuteczniejszym zawodnikiem meczu. Lider gospodarzy rzucił aż 28 punktów, trafiając 5/13 rzutów za 3 punkty. Cztery trójki trafił Luke Petrasek, który łącznie zgromadził 18 oczek. Po stronie Kinga aż 6 koszykarzy miało na swoim koncie ponad 10 punktów. Najwięcej, gdyż aż 20, zdobył Zac Cuthbertson, który do tego zanotował 11 zbiórek oraz trafił 5 trójek. Jedno mniej trafienie z dystansu zaliczył Darryl Woodson, który rzucił 18 punktów.

Kamil Karczmarek

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

Kamil Karczmarek

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Przed rozpoczęciem sezonu Milwaukee Bucks byli rozpatrywani jako jedni z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa NBA. W połowie lutego drużyna ma jednak ogromne problemy i za chwilę może stracić przewagę parkietu w pierwszej rundzie play-offów. Dlaczego mistrzowie NBA z 2021 przechodzą taki kryzys?
16 / 02 / 2024 14:12
Los Angeles Clippers przerwali fantastyczną serię Golden State Warriors, wygrywając w Chase Center 130:125. Drużynie Steve’a Kerra nie pomógł nawet fantastyczny występ Brandina Podziemskiego, który zaliczył 25 punktów, 7 zbiórek oraz 8 asyst. Kolejnej porażki doznali natomiast San Antonio Spurs, którzy ulegli Dallas Mavericks 93:116, a Jeremy Sochan zapisał 10pkt/4zb/3prz.
15 / 02 / 2024 10:19
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W meczach kończących fazę grupową europejskich rozgrywek regionalnych, w środę zagrają MKS Dąbrowa Górnicza i Start Lublin. W ramach rozgrywek Alpe Adria Cup rywalem MKS-u będzie czeski zespół Sluneta Usti nad Labem (początek o 18:00), a ostatnim rywalem Startu w rundzie grupowej rozgrywek ENBL będzie holenderski zespół Landstede Hammers Zwolle (mecz o 19:00). Transmisje na kanałach YouTube rozgrywek.