PRAISE THE WEAR

Karnowski w Andorze – mamy kolejnego Polaka w ACB!

Karnowski w Andorze – mamy kolejnego Polaka w ACB!

Klub ligi hiszpańskiej MoraBanc Andorra poinformował oficjalnie o podpisaniu umowy z Przemysławem Karnowskim. Rozrasta się grupa polskich graczy w ACB.

Przemysław Karnowski (fot. wikimedia)

Buty Derricka Rose’a – ta cena, to okazja! >>

Polski środkowy przechodzi obecnie rehabilitację po niedawnej operacji kciuka. Planuje grać w reprezentacji Polski podczas Eurobasketu, a jego agenci szukali mu klubu. Od kilku tygodni mówiło się o zainteresowaniu MoraBancu i wreszcie w piątek po południu klub oficjalnie potwierdził finalizację umowy.

Grający w ACB, klub z księstwa Andora potrzebował centra, po tym, gdy Giorgi Shermadini przeszedł do Unicaji Malaga. Drugim kandydatem, obok Polaka, był Dejan Musli, który dla odmiany dotąd grał w Maladze.

MoraBanc to zespół środka ligi hiszpańskiej. W minionych rozgrywkach zajął 8 miejsce w tabeli i w ćwierćfinale odpadł z Realem Madryt. ACB jednak na tyle mocna, że taka lokata dała prawo gry w pucharach – klub otrzymał zaproszenie do EuroCup. W poprzednim sezonie grało w nim trzech koszykarzy doskonale znanych z PLK – David Jelinek, Oliver Stević i Chris Czerapowicz. “Big Mamba” będzie kolejnym.

Obecnie w ACB mamy już zatem Adama Waczyńskiego (Malaga), Mateusza Ponitkę (Teneryfa), Michała Michalaka (Saragossa) i Przemysława Karnowskiego (Andorra). Szansę na utrzymanie się w Hiszpanii ma także Tomasz Gielo w Badalonie. Będzie co oglądać!

To są buty najlepszych koszykarzy NBA – zobacz >>  

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami