Kemba Walker – to się nazywa mocne uderzenie!

Share on facebook
Share on twitter

Stephen Curry, Kobe Bryant, Michael Jordan czy Wilt Chamberlain, a teraz także Kemba Walker. Powiększyła się lista zawodników, którzy w pierwszym meczu sezonu zapisali na konto co najmniej 40 punktów.

Kemba Walker / fot. Wikimedia Commons

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>

Dla rozpoczynającego swój ósmy sezon w lidze Kemby Walkera środowa noc była całkiem wyjątkowa. 28-latek zdobył bowiem aż 41 punktów w starciu z Milwaukee Bucks, trafiając 15 z 29 rzutów z gry i siedem z 13 trójek. Charlotte Hornets odrobili aż 20 punktów straty, a sam Walker miał jeszcze szansę na trafienie game-winnera, lecz jego wejście pod kosz nie przyniosło efektów.

Piłkę na obwód wybił podkoszowy Bucks, John Henson, a tam zgarnął ją jeszcze Marvin Williams, który podał do Nica Batuma. Francuz rzucał za trzy z dobrej pozycji, lecz jego próba równo z końcową syreną nie znalazła drogi do kosza. „Historia się powtarza, w zeszłym sezonie też mieliśmy mnóstwo takich meczów. Musimy spisywać się lepiej” – stwierdził po meczu Williams.

Hornets przegrali więc 112-113, jednak Kemba pokazał się ze znakomitej strony. 41 punktów w meczu otwierającym rozgrywki to nowy rekord organizacji z Charlotte. Dodatkowo, w historii klubu jeszcze tylko Glen Rice miał tyle występów z co najmniej 40 oczkami na koncie co Walker. Dla kapitana zespołu z Północnej Karoliny był to już dziesiąty taki mecz w karierze.

Walker wielokrotnie pokazywał w barwach Hornets nie tylko swój duży talent, ale również ogromne serce do gry. Nie inaczej było w środę, gdyż to właśnie pod wodzą Walkera udało się Szerszeniom odrobić 20 oczek straty i zabrakło naprawdę niewiele, by kibice zgromadzeni w Spectrum Center mogli dołożyć do swoich wspomnieć kolejny heroiczny i zwycięski występ Kemby.

Jak stwierdził po meczu James Borrego, debiutujący w roli szkoleniowca Hornets, jego drużyna musi znacznie lepiej wejść w spotkanie, by dać sobie szansę na zwycięstwo, a do tego potrzebna jest znacznie lepsza postawa w defensywie. Bucks prowadzeni przez Giannisa Antetokounmpo (25 punktów, 18 zbiórek i 8 asyst) już po pierwszej kwarcie prowadzili zresztą 36-23.

Ostatecznie udało się Hornets doprowadzić do zaciętej i niezwykle emocjonującej końcówki, ale w niej zabrakło nieco więcej szczęścia, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Walker może być zadowolony ze swojego historycznego występu, lecz z pewnością wolałby on zwycięstwo – ekipa z Charlotte w fazie play-off po raz ostatni grała przecież w 2016 roku.

Tomek Kordylewski

MID SEASON Sale – najlepszy moment na koszykarskie zakupy! >>




POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.