Kevin Love na sprzedaż – Cavs szukają chętnych!

Share on facebook
Share on twitter
Nie dzieje się dobrze w Cleveland Cavaliers. W sobotę drużyna dostała ogromne baty od 76ers, a po meczu upust frustracji dał m.in. Kevin Love. Zdaje się jednak, że jego dni w Ohio są policzone.
Kevin Love / fot. wikimedia commons

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

To był prawdziwy pogrom i kolejna wysoka porażka Cavaliers w trwających rozgrywkach. W sobotę ich fani musieli patrzeć jak ich drużyna oddaje aż 141 punktów i przegrywa różnicą aż 47 oczek (94:141) w Filadelfii! Nic więc dziwnego, że po spotkaniu w nastroju do rozmów nie był Kevin Love, który na pytanie o przebieg pojedynku rzucił w stronę dziennikarki soczystym „byliśmy przekropni”.

Chwilę później stwierdził, że poprawie musi ulec dosłownie wszystko, by tego typu mecze już się Cavs nie zdarzały. Sęk w tym, że dla nich to niemal codzienność. W ostatnich dniach były już takie pogromy jak 101:143 przeciwko Mavericks czy 94:127 przeciwko Pistons. Nic więc dziwnego, że w starciu z mocnym rywalem jak 76ers wyglądało to jeszcze gorzej.

Ogółem drużyna z Ohio przegrała sześć ostatnich meczów oraz 12 z ostatnich 13 spotkań. Z bilansem ledwie pięciu wygranych w 22 meczach tego sezonu Cavs są czerwoną latarnią Konferencji Wschodniej wspólnie z New York Knicks (4-19) oraz Atlanta Hawks (5-17). Na domiar złego młodzi gracze Cavaliers mają ponoć zastrzeżenia co do pracy trenera Johna Beileina.

Wiele wskazuje jednak na to, że Kevin Love już niedługo nie będzie musiał być częścią tego bajzlu. Jak doniósł Adrian Wojnarowski, w Cleveland są otwarci na transfer swojej największej gwiazdy i mistrza NBA z 2016 roku. Cavs oczekują w zamian młodych utalentowanych zawodników oraz wyborów w drafcie, a sam Love powinien wzbudzić niemałe zainteresowanie na rynku.

31-letni podkoszowy nadal może być wartościowym graczem dla drużyny bijącej się o mistrzostwo, jeśli tylko będzie w stanie pozostać zdrowym, bo z tym miał ostatnio sporo problemów. Love ma jeszcze trzy lata na swojej umowie, w trakcie których zarobi 90 milionów dolarów – to akurat może trochę odstraszać, tym bardziej, że były najlepszy zbierający ligi od lat nie rozegrał pełnego sezonu.

Najbliżej był w swoim drugim sezonie w Cleveland, kiedy to zagrał w 77 z 82 spotkaniach. W następnych latach było to kolejno 60, 59 i 21 meczów w poprzednim sezonie. Love po raz ostatni pojawił się w Meczu Gwiazd w 2018 roku, więc stosunkowo niedawno. Pytanie więc, czy znajdzie jakiś klub z czołówki, który zdoła uratować jeszcze jego karierę przed bałaganem w Cleveland.

Tomek Kordylewski

.

POLECANE

tagi

NBA

Świetny mecz Francji, ale i fatalna końcówka Amerykanów. Drużyna z Europy postawiła się w pojedynku z USA, wygrywając 83-76 po znakomitym meczu m.in. Evana Fourniera. Nieudanie zaczyna się więc próba zdobycia czwartego z rzędu olimpijskiego złota przez Amerykanów.
25 / 07 / 2021 16:15
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Kamil Chanas rozmawia z Michałem Gabińskim ze Śląska Wrocław o karierze, koszykówce i mediach. Później Radosław Hyży oraz łączenie na żywo z Tokio – z trenerem reprezentacji Polski 3×3 Piotrem Renkielem przed rozpoczęciem Igrzysk.
23 / 07 / 2021 20:59
To było przesądzone, a dziś pojawił się oficjalny komunikat. Zastal Enea BC Zielona Góra w kolejnym sezonie ponownie zagra w rosyjskiej lidze VTB. W porównaniu do poprzednich rozgrywek, stawka zmniejszyła się o 1 drużynę – tym razem łącznie będzie ich 12.
Wracający po pięciu latach przerwy do europejskich pucharów Śląsk Wrocław poznał rywali w nadchodzącym sezonie EuroCup. Wojskowi trafili do grupy z takimi klubami jak Partizan Belgrad, Joventut Badalona (Hiszpania) czy Lokomotiw Kubań (Rosja). Oznacza to, że do stolicy Dolnego Śląska przyjedzie m.in. legendarny Zeljko Obradovic, nowy trener drużyny ze stolicy Serbii.
Wreszcie forma kadry 3×3, na jakąś czekaliśmy w Tokio! Reprezentacja Polski w świetnym stylu pokonała Rosję 21:16 i po dwóch dniach turnieju ma bilans 2-2. Doskonały mecz zagrał Paweł Pawłowski, ale trzeba pochwalić cały zespół.
25 / 07 / 2021 12:17