Kevin Love – no w końcu zaczął grać!

Share on facebook
Share on twitter

Serię z Raptors zdominowała kosmiczna gra LeBrona Jamesa, ale lider Cavs wreszcie miał realne wsparcie ze strony reszty drużyny. Kluczowa była właśnie rosnąca forma Kevina Love’a, który zaimponował skuteczną i twardą grą.

Kevin Love i LeBron James / fot. wikimedia commons

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>

Kevin Love bardzo dobrze zagrał już w decydującym meczu numer 7 z Indiana Pacers, kiedy trafił 4/8 z dystansu, a w serii z Raptors stał się już na dobre drugim, najważniejszym graczem Cavaliers. We wszystkich meczach notował średnio aż 20.5 punktu i 11.5 zbiórki na mecz, a drużyna z nim na boisku była łącznie „+64”.

Prawdziwym popisem Love’a, godnym najlepszych czasów w Timberwolves, było spotkanie numer 2, w którym zdobył aż 31 punktów. Przejął rolę lidera drużyny w 3. kwarcie, gdy LeBron James usiadł odpocząć, a Raptors nie mieli odpowiedzi na jego wszechstronną grę w ataku.

Słowo klucz – wszechstronną. Widać, że po niedawnej kontuzji ręki nie ma już śladu, a Kevin wreszcie stał się gościem, który chętnie i twardo gra do kosza, nie ograniczając się jedynie do czekania na odrzucenia za linią rzutów za 3 punkty. Chętne wbijał się pod obręcz, zaliczał akcje „2+1”, nawet jeśli miał przeciwko sobie znacznie potężniejszego Jonasa Valanciunasa. To jest właśnie różnica, której Cavs brakowało przez cały ten sezon, a nawet w serii z Pacers.

– Rewelacyjnie było widzieć grającego na takim poziomie. Tak, to jest właśnie nasz All Star na czwórce – chwalił go LeBron po meczu. Także Dwane Casey, trener rywali przyznał, że taki styl gry Love’a zaskoczył go i stwarzał olbrzymie problemy dla obrony Raptors. Jeśli Kevin nadal będzie grał tak skutecznie i twardo, to będzie także wielkim problemem dla kolejnych rywali Cavs w playoff.

RW

To są buty LeBrona Jamesa – też możesz w nich zagrać! >>




POLECANE

tagi