PRAISE THE WEAR

Kiedyś draft, teraz Sopot – Nikola Radicević w Treflu

Kiedyś draft, teraz Sopot – Nikola Radicević w Treflu

Nikola Radicević (26 lat, 194 cm) został nowym rozgrywającym Trefla Sopot. Serb to znany w Europie koszykarz, którego w 2015 roku z numerem 57. w drafcie NBA wybrali Denver Nuggets.
Nikola Radicević / fot. Herbalife Gran Canaria

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

26-letni Nikola Radicević został wybrany w drafcie przez Denver Nuggets już w czasach pracy tam polskiego skauta Rafala Jucia. W NBA jednak nigdy nie zagrał, a jego przygoda za oceanem ograniczyła się do występów na Lidze Letniej w 2017 roku.

Wychowanek Partizana Belgrad grał za to w solidnych europejskich klubach, a najwięcej lat spędził w Hiszpanii – do Realu Betis trafił jeszcze jako nastolatek, potem spędził również kilka sezonów w Gran Canarii i UCAM Murcii. Grał także we Włoszech (Trento), a przez kilka miesięcy w sezonie 2017/2018 pojawił się z powrotem w Serbii, chociaż tym razem wybrał występy dla Crvenej Zvezdy Belgrad.

Obecne rozgrywki rozpoczął jednak w greckim Promitheas Patras, w którego barwach rozegrał 4 mecze w lidze i 6 w EuroCup. W pucharze na parkiecie spędzał średnio po 13 minut i w tym czasie zdobywał 5,5 punktu, a także 3 asysty na mecz. W najlepszym występie, przeciwko byłemu klubowi z Gran Canarii, zdobył 16 punktów w ciągu niespełna 25 minut.

Radicević będzie kolejnym wysokim rozgrywającym w drużynie Marcina Stefańskiego – powyżej 190 centymetrów wzrostu mają również Łukasz Kolenda i Litwin Martynas Paliukenas. Niższy i słabszy fizycznie od nich Amerykanin T.J. Haws podczas Pucharu Polski doznał kontuzji mięśnia uda, która wyłączy go z gry na najbliższe 4 tygodnie.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami