King ćwiczy bez trenerów – w środę rozmowy

Share on facebook
Share on twitter

Jutro ma dojść do spotkania koszykarzy Kinga z Krzysztofem Królem, na razie drużyna ćwiczy bez trenerów. – Wstrząs jest, zrozumieliśmy prezesa. Oby to zawieszenie długo nie trwało – mówią zawodnicy.

(fot. Jakub Bessarab/Photographica Nova)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

W poniedziałek wieczorem Krzysztof Król zaskoczył wszystkich zawieszając drużynę i trenerów. Poinformował o tym kierownika drużyny, a ten zadzwonił do każdego z koszykarzy. Cała drużyna przyszła jednak na trening o 20.30 i normalnie ćwiczyła – zagrywki, rzuty itd. Nie było jednak nikogo ze sztabu szkoleniowego.

Trener Marek Łukomski i koszykarze nie chcą oficjalnie, pod nazwiskiem, komentować zawieszenia. – Umówiliśmy się w szatni, że nie rozmawiamy o tym na zewnątrz – mówią. We wtorek będą trenować o godz. 10 i 18, do końca tygodnia będą realizować plan.

W sobotę King zagra u siebie z Polpharmą i nie ma potrzeby pisania, że to ważny mecz w kontekście play-off. Obie drużyny mają bilans 13-12, zajmują odpowiednio 10. i 11. miejsce w tabeli.

W środę koszykarze mają się spotkać z Królem. Sami nie wiedzą, czego oczekiwać. – Trzeba poczekać, ciężko coś wywnioskować. Prezes może zrobić wszystko, jest jednym z niewielu w lidze, którzy daje na klub swoje prywatne pieniądze – usłyszeliśmy w Szczecinie.

Wstrząs jest. Zrozumieliśmy prezesa. Oby długo z tym zawieszeniem nie trwał – powiedział jeden z koszykarzy.

W Szczecinie decyzja Króla wywołała zdziwienie, zaskoczenie, ale raczej nie oburzenie. W całym szoku słychać, że drużyna czuje się trochę winna. – Prezes płaci w terminie, pod tym względem jest najlepszy w lidze, a my przegraliśmy z Siarką, która gra za drobne, nie płaci na czas, a z czterech swoich zwycięstw dwa urwała właśnie nam. Dla prezesa to było jak policzek.

ŁC