King pokonał Legię – siła wygrywa

Share on facebook
Share on twitter

Znacząca przewaga pod koszem i więcej opcji w ataku. King w Szczecinie dość pewnie wygrał z Legią Warszawa 80:72. Graczami meczu byli Litwini – Tauras Jogela i Martynas Sajus.

Martynas Sajus / fot. Krzysztof Cichomski, King Szczecin

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

W pojedynku zespołów, które nie słyną z dobrej gry w ofensywie, skutecznym rozwiązaniem okazał się pomysł Kinga, aby konsekwentnie i mocno grać do kosza. Mało ruchliwi wysocy gracze Legii – zwłaszcza Rusław Patiejew – mieli spore problemy w obronie. Stwarzało to różnicę w sytuacji, gdy trójki nie wpadały obu drużynom.

King miał pomysł, ale miał też większą liczbę zawodników groźnych w ataku, zwłaszcza pod nieobecność Jakuba Karolaka w Legii. Najlepszy na boisku był Tauras Jogela, nabierający obrońców rywala na dokładnie te same sztuczki, co zazwyczaj. Litwin zdobył 21 punktów, na świetnej skuteczności 9/12 z gry.

Różnicę na korzyść gospodarzy robił też Martynas Sajus. Chodzi nie tylko o 10 punktów, ale przede wszystkim zdominowanie pomalowanego w obronie – w wielu akcjach był zaporą nie do pokonania. Środkowemu Kinga naliczono 5 bloków, ale mogłoby być ich więcej, gdyby statystycy byli bardziej skrupulatni. Niezły mecz zagrał także Jakub Schenk, który może nie grzeszył skutecznością, ale wyraźnie ograniczył straty i potrafił wymusić aż 8 przewinień.

Aby wygrać na wyjeździe Legia zagrała za miękko – kilka razy miał o to pretensje Tane Spasev w trakcie przerw na żądanie. Koszykarze z Warszawy dali się odrzucić daleko od kosza, za często też zapominali, że jest na boisku Omar Prewitt (16 pkt.), ich najgroźniejsza strzelba. Filip Matczak starał się bardzo, ale był zwyczajnie nieskuteczny (tylko 4/15 z gry), jego problemem są też kiepsko wykonywane rzuty wolne.

Mecz był brzydki i szarpany, w takiej sobie formie byli również sędziowie. Najważniejsze info – King w Warszawie przegrał w I rundzie różnicą 5 oczek, zatem w niedzielę odrobił stratę i zwyciężył w dwumeczu z Legią. Może mieć to ogromne znaczenie we wzajemnej rywalizacji tych drużyn o miejsce w pierwszej ósemce.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>