Klay Thompson – 88,4 sekundy z piłką w rękach

Klay Thompson – 88,4 sekundy z piłką w rękach

Share on facebook
Share on twitter

Rekordowy mecz na 60 punktów był najczystsza definicją akcji „Złap i rzuć”, jaką można sobie wyobrazić. Wyczyn strzelca Golden State Warriors nadaje nowy wymiar pojęciu skuteczności.

(fot. Wikimedia)
(fot. Wikimedia)

Dla odmiany: Siarka czy Anwil – kto wygra? >>

Od rana ekscytujemy się tym, co zrobił w poniedziałek Klay Thompson, bo przecież to nie był zwykły mecz na 60 punktów – o ile mecz na 60 punktów może być zwykły. Połykamy kolejne liczby i ciekawostki. Najwięcej, najszybciej, najkrócej itp.

Ale to, co uderza chyba najbardziej, to dane dostarczone przez SportVU monitorującą absolutnie wszystkie wydarzenia na boisku. Okazuje się, że w meczu z Indiana Pacers (142:106), w trakcie tych 29 minut, Thompson miał piłkę w rękach przez zaledwie 88,4 sekundy.

88,4 sekundy!

To szokująco mało, nawet gdy weźmie się pod uwagę specyfikę gry Thompsona – strzelca, który przede wszystkim szuka pozycji korzystając z zasłon, a gdy już kawałek miejsca ma, to po otrzymaniu piłki w tempo po prostu rzuca. Ewentualnie stoi na obwodzie i czeka na odegrania od wchodzących pod kosz kolegów.

Złap i rzuć, proste.

Jednak w meczu z Pacers, szczególnie w pierwszej połowie Thompson i jego partnerzy świetnie wykorzystywali dziury w obronie gości wbiegając w pole trzech sekund, ścinając pod kosz. I to właśnie Thompson był tym ścinającym, kilka razy dostawał piłkę przed obręczą i z łatwością trafiał.

Zespołową grę Warriors podkreśla zresztą statystyka asyst przy rzutach rekordzisty – Thompson trafił 21 z 33 rzutów, z czego aż 20 miało asysty. Sześć zaliczył Stephen Curry, pozostałe 14 rozłożyło się na sześciu kolejnych graczy.

Sam Thompson był w poniedziałek tylko i wyłącznie egzekutorem – miał tylko dwie zbiórki i jedną asystę, co oczywiście miało wpływ na ten nieprawdopodobny czas z piłką w rękach. 88,4 sekundy – przeciętny rozgrywający wypełnia taki limit w 10-15 akcjach. Thompson – w całym meczu, w trakcie 29 minut, zdobywając 60 punktów.

Tak, ten rekord będziemy pamiętać długo.

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

ŁC

POLECANE

tagi

Klub z Włocławka poinformował oficjalnie o rozwiązaniu kontraktu z Jakubem Karolakiem, który miał obowiązywać na przyszły sezon 2020/21. Jednocześnie Anwil nie wyklucza, że wróci do rozmów z zawodnikiem i na nowo tę umowę podpisze.
4 / 04 / 2020 12:12

NBA

Shaquille O’Neal i Kobe Bryant w drodze do swojego pierwszego mistrzostwa z Lakers najwięcej problemów mieli nie w samych finałach NBA, ale rundę wcześniej. Portland Trail Blazers ze stanu 1-3 doprowadzili do meczu numer 7, w którym byli o krok od zaskakującego wyeliminowania ekipy z Los Angeles.
5 / 04 / 2020 12:54
Świetny zestaw gości najnowszego odcinka podcastu Kamila Chanasa. Gospodarz rozmawia z Maciejem Wiśniewskim, prezesem Polskiego Cukru Toruń, komentatorem Wojciechem Michałowiczem oraz Adamem Waczyńskim, jednym z najlepszych polskich koszykarzy.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Shaquille O’Neal i Kobe Bryant w drodze do swojego pierwszego mistrzostwa z Lakers najwięcej problemów mieli nie w samych finałach NBA, ale rundę wcześniej. Portland Trail Blazers ze stanu 1-3 doprowadzili do meczu numer 7, w którym byli o krok od zaskakującego wyeliminowania ekipy z Los Angeles.
5 / 04 / 2020 12:54
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Piotr Niedźwiedzki został wybrany przez trenerów najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) pierwszej ligi sezonu 2019/2020. Szkoleniowcy docenili też pracę trenera Górnika Trans.eu Wałbrzych Łukasza Grudniewskiego. Największą niespodzianką in plus była postawa Elektrobud-Investment ZB Pruszków.
3 / 04 / 2020 20:04
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34