Kobe Bryant największy – Lakers uhonorowali mistrza

Share on facebook
Share on twitter

– Nie chodzi o moje koszulki, tylko o tych, którzy byli przede mną. Oni mnie inspirowali, bez nich nie byłbym tym, kim jestem: Magic, Kareem, Shaq, Baylor, Chamberlain, Goodrich, West, Worthy… – mówił Kobe Bryant, gdy Lakers zastrzegali jego dwa numery.

Kobe Bryant i buty, w których szalał – sprawdź modele >>

W poniedziałek pod kopułą Staples Center zawisły dwie koszulki Kobe Bryanta – nr 8 i nr 24.

Przemawiał Magic Johnson, przemawiała Jeannie Buss, na środek parkietu wyszedł też Rob Pelinka, wieloletni agent Kobe. – Zastrzegamy obie twoje koszulki, bo gdybyśmy je od siebie oddzielili, to każdy z tych graczy kwalifikowałby się do Galerii Sław. Dziękuję ci za to, że byłeś lojalny wobec purpury i złota, że pozostałeś graczem Lakers na całe życie w momencie, w którym odejście byłoby łatwe – mówiła Buss i przy tym ostatnim zdaniu zadrżał jej głos.

W Staples Center był także obecny Shaq, który wypowiadał się w swoim stylu: – To ja byłem prawdopodobnie najbardziej dominującym graczem w historii klubu. Ale nigdy nie chciałem być największym. Kobe, od momentu, kiedy się tu pojawił, mówił mi, że chce być największym z największych. Widać to było po pracy, jaką wkładał w trening, po grze.

Cała ceremonia w przerwie meczu z Warriors wyglądała tak:




POLECANE