„Kobe Bryant. Showman” – dziś premiera książki!

„Kobe Bryant. Showman” – dziś premiera książki!

Share on facebook
Share on twitter

Od wtorku, 11 kwietnia w sprzedaży jest książka „Kobe Bryant. Showman”, która ukazała się pod patronatem PolskiKosz.pl. Roland Lazenby, autor bestsellera „Michael Jordan. Życie”, postanowił przedstawić kibicom kolejnego Króla Koszykówki.

Kobe Bryant (fot. wikimedia)

Książka „Kobe Bryant. Showman” – kup już dziś! >>

Bryant o kolegach z Lakers: „Niech spier***ają!”

Kobe Bryant nigdy nie potrafił radzić sobie z porażkami. Tak było od początku jego kariery w NBA. W sezonie 1996/1997 Lakers przegrali w fazie play-off rywalizację z Utah Jazz, a debiutujący w nich Kobe spudłował cztery rzuty. Jak pisze Roland Lazenby w książce „Kobe Bryant. Showman”, reakcja zawodnika była bardzo ostra, o czym po latach opowiedział autorowi Sonny Vaccaro, marketingowiec Adidasa.

Fragment książki:
„Podczas przerwy na żądanie Harris podjął decyzję, że piłka trafi w ręce rzadko wykorzystywanego debiutanta, który odda decydujący rzut. Na czym miał polegać plan? Rozbiegamy się po całym parkiecie i pozwalamy Bryantowi na atak.

Trener był potem wielokrotnie pytany, dlaczego podjął właśnie taką decyzję. Tłumaczył, że jego zdaniem umiejętności Bryanta w pojedynkach jeden na jednego sprawiały, że był najlepszym wyborem do oddania decydującego rzutu. „Przez ponad pół roku byłem krytykowany za to, że za rzadko stawiam na Kobego – mówił potem Harris. – A teraz jestem krytykowany za to, że na niego postawiłem”.

Zgodnie z planem Bryant oddał rzut, z niezłej pozycji, z odległości ponad czterech metrów od kosza, otoczony obrońcami próbującymi go zablokować i uciszoną publicznością zgromadzoną w hali Delta Center. Budynek eksplodował, kiedy okazało się, że piłka nawet nie trafiła w obręcz. Airball. Dogrywka okazała się tylko przedłużeniem koszmaru. Ponieważ na parkiecie nie było już O’Neala, piłka częściej trafiała do debiutanta. Zaliczył jeszcze trzy airballe, a kibice z Utah byli przeszczęśliwi. Bryant zmarszczył brwi, oblizał wargi i przez chwilę wydawało się, jakby z trudem powstrzymywał łzy.

Porażka sprawiła, że Jazz awansowali do finałów konferencji, które zresztą również wygrali. Pierwszy etap koszykarskiej edukacji Bryanta zakończył się dosyć brutalnie.

Po niepowodzeniu usiadł na jakiś czas, próbując ochłonąć i dojść do siebie, po czym zaczął odpowiadać na pytania dziennikarzy. Jak mówił, porażka w takim stylu oczywiście boli, ale zamierza traktować to wspomnienie jako dodatkową motywację. „Muszę o tym zapomnieć. Ale w odpowiednim czasie sobie o tym przypomnę. Kiedy będzie lato i będę już trochę zmęczony, trochę zdołowany, kiedy wszystko mnie będzie bolało i nie będzie mi się chciało już ćwiczyć, przypomnę sobie tę sytuację”.

„I mam nadzieję, że doda mi ona trochę energii”.

„Jest jeszcze młody, to wszystko jest dla niego nowe – powiedział dziennikarzom Stockton. – I tak grał w całej serii ze sporą pewnością siebie, ale w końcu musiał oddawać najtrudniejsze rzuty, no i nie dał rady”.

Kiedy dziennikarze zapytali Bryanta, co zamierza robić latem, ten odpowiedział, że będzie trenował.

„Stary, wciąż jeszcze mam mnóstwo energii” – powiedział.

Niedługo po powrocie do Los Angeles Kobe był już na telefonie z Vaccaro.

„Kobe oddał trzy czy cztery najbardziej szalone rzuty za 3 punkty, jakie widziałem w życiu” – wspomina Sonny.

„Jak się czujesz?” – zapytał wtedy Vaccaro.

„W porządku, bo co?” – zapytał podejrzliwie Bryant.

„No cóż – powiedział z wahaniem Vaccaro. – Nie trafiłeś tych rzutów. Tylko to mówię. Teraz wszyscy mają do ciebie pretensje i cię za te rzuty krytykują”.

„Pierdolić ich – odparł szybko Bryant. – Niech spierdalają. Nikt inny nie chciał rzucać”.

Po 20 latach Vaccaro wciąż jeszcze uśmiecha się na myśl o tej odpowiedzi.

„Do końca życia jej nie zapomnę” – mówi.”

***

Książki szukaj na www.labotiga.pl oraz www.empik.com, a także w salonach Empik w całej Polsce.

Książka „Kobe Bryant. Showman” – kup już dziś! >>

POLECANE

Chaotyczny, pełen spięć mecz, zakończony zwycięstwem faworytów. Anwil pokonał na własnym parkiecie PGE Spójnię 110:84. W ważnych rolach wystąpili polscy gracze zespołu z Włocławka – Michał Sokołowski i Jakub Karolak.

tagi

„Wstań, unieś głowę, wsłuchaj się w słowa. Pieśni o Małym Rycerzu”. Pieśń znana z hal siatkarskich już niedługo może zagościć na meczach Śląska Wrocław. I to nie w chwilach słabości, ale w uznaniu dla pracy trenera Olivera Vidina. Pod jego wodzą drużyna 17-krotnego mistrza Polski wygrała 6 z 9 spotkań i jest na dobrej drodze, aby awansować do fazy play-off.
27 / 01 / 2020 18:33

NBA

Właściwy ruch, oznaka szacunku i szansa, aby należycie przygotować pożegnanie. NBA oficjalnie przełożyła wtorkowe starcie między Los Angeles Lakers a Los Angeles Clippers z powodu tragicznej śmierci Kobe Bryanta, który zginął w katastrofie helikoptera w niedzielę.
28 / 01 / 2020 0:22
Niezwykły filmik zapada w pamięć równie mocno, jak i urywki z grą Kobego w NBA. Za kilkuminutowe arcydzieło “Dear Basketball” koszykarz został w 2018 roku uhonorowany Oscarem. Warto zobaczyć to wideo w całości!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Świetna skuteczność, wsad i efektowny blok w trybuny. Drugi solidny mecz rozegrał w piątek Zion Williamson i przyznał, że czuł się dużo lepiej i pewniej niż podczas debiutu. New Orleans Pelicans cały czas obchodzą się jednak ze swoim debiutantem w bardzo ostrożny sposób i nie pozwalają mu grać w końcówkach spotkań. Tym razem przegrali z Denver 106:113.
25 / 01 / 2020 13:26
Do pierwszego spotkania eliminacyjnego z Izraelem został już niecały miesiąc, ale nie wszyscy kadrowicze z mundialu są w optymalnej formie. To idealna okazja do wprowadzenia do reprezentacji nowych graczy jak Jarosław Zyskowski czy Aleksander Dziewa, którzy w lidze spisują się świetnie.
22 / 01 / 2020 20:24