„Kociewskie Diabły” usmażyły lidera

Share on facebook
Share on twitter

Świetny Anthony Miles dał sygnał do ataku i Polpharma za nim pobiegła – drużyna Mindaugasa Budzinauskasa ograła Polski Cukier Toruń 90:73. Jak najbardziej zasłużenie.

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Po 7 minutach meczu w Starogardzie było 19:12 i sam Anthony Miles miał o punkt więcej niż rywale, a na jego dorobek złożyły się m.in. trzy celne trójki w pięć minut. W sumie zwinny strzelec Polpharmy zdobył w tym spotkaniu aż 27 punktów i był dla gości nie do zatrzymania – zaliczył też 8 zbiórek i 3 przechwyty.

Polpharma rozłożyła lidera na łopatki, ale trzeba przyznać, że lider grał momentami słabiutko. Polski Cukier miał tylko 2/18 za trzy, popełnił aż 20 strat, walkę o zbiórki przegrał 22:30. No i ta obrona… 90 punktów rywala to fatalny wynik dla zespołu Jacka Winnickiego, który wysoką pozycję w tabeli wypracował głównie dzięki defensywie.

Gospodarze nie zawracali sobie jednak głowy słabościami rywali, tylko je metodycznie punktowali. Martynas Sajus ograł środkowych z Torunia zdobywając 17 punktów i 7 zbiórek, dobrze spisywali się też Marcin Flieger i Uros Mirković, którzy rzucili po 15 „oczek”.

Po trzech kwartach było już 73:50 i dopiero wtedy torunianie zerwali się do skuteczniejszej pogoni – zdecydowaną większość ze swoich 15 punktów zdobył wówczas Łukasz Wiśniewski, lepiej zagrał Kyle Weaver (16 punktów, 4 zbiórki, 5 asyst). Ale było już za późno, by naprawdę zagrozić Polpharmie.

„Kociewskie Diabły” mają teraz bilans 12-11 i wciąż są w grze o play-off. Polski Cukier zachował pozycję lidera, ale po 6 porażkach w ostatnich 9 ligowych meczach wygląda raczej na zespół ze środka tabeli niż z czołówki.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

POLECANE