Kolejne ostrzeżenie – porażka także z Węgrami

Share on facebook
Share on twitter

Sparingi bez wyników, ale przede wszystkim bez dobrej gry. Po przegranej z Czechami w Hamburgu, reprezentacja Polski zaliczyła także porażkę z osłabioną reprezentacją Węgier (75:80). Nie wygląda to dobrze.

Reprezentanci Polski mają o czym myśleć / fot. A. Romański, PZKosz

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Tym razem graliśmy bez Łukasza Koszarka, którego w wyjściowej piątce zastąpił A.J. Slaughter. Ważną zmianą okazało się też przesunięcie Damiana Kuliga na czwórkę, gdzie okazał się znacznie bardziej produktywny – zdobył 8 punktów w pierwszych minutach meczu i to m.in. dzięki jego dobrej grze prowadziliśmy 17:8.

Wraz z kolejnymi zmianami ustawień, nasza gra bardzo wyraźnie jednak siadła. W ataku pojawiło się sporo niedokładności, w obronie – podobnie jak z Czechami – wciąż przegrywaliśmy akcje dwójkowe na obwodzie. Grający przecież bez swoich liderów, Węgrzy przejęli inicjatywę i pod koniec 2. kwarty mieli już nawet 8 punktów przewagi – było 36:44…

Humory tuż przed przerwą efektownym trafieniem z połowy boiska poprawił A.J. Slaughter (wideo poniżej) i do szatni polska drużyna schodziła przegrywając 41:44.

Po przerwie zaczęły nam wpadać trójki, przełamał się w końcu Adam Waczyński, który dwukrotnie trafił zza łuku. Indywidualnymi akcjami na chwilowe prowadzenie wyprowadził drużynę Slaughter. Problem w tym, że nadal brakowało dobrej obrony oraz realnego, ofensywnego zagrożenia spod kosza. Po 30 minutach Węgrzy prowadzili 65:63, a na początku 4. kwarty mieli już nawet 7 oczek przewagi.

Ostatnie minuty graliśmy już pierwszą piątką, próbując powalczyć o zwycięstwo. Niestety, w ataku wciąż za dużo było chaosu, a w obronie przedziwnej gapowatości. W ważnych akcjach notowaliśmy straty, pozwoliliśmy Węgrom na kluczowe zbiórki w ataku. Ich doświadczony rozgrywający Darrin Govens kontrolował przebieg wydarzeń w ostatnich minutach. W 10 minut uciułaliśmy zaledwie 12 oczek.

Mamy nadzieje i wierzymy, że w najbliższych dniach reprezentacja Polski zacznie grać radykalnie lepiej. Póki co, niewiele na to wskazuje.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ>>

TS