Kolejny zawodnik mówi o długach Stelmetu

Share on facebook
Share on twitter

James Florence, amerykański rzucający, który przeniósł się właśnie do Arki Gdynia, publicznie przyznał, że klub z Zielonej Góry nadal zalega ma z wynagrodzeniami. Jeśli dług nie zostanie uregulowany, nie wyklucza wystąpienia do trybunału BAT.

James Florence (fot. basketballcl.com)

W takich butach finały NBA wygrywa Kevin Durant! >>

Od kilku dni głośno jest na temat kolejnych, upublicznionych zaległości Stelmetu Enei wobec byłych zawodników. Z wyroków trybunału BAT wynika, że chodzi m.in. o dług w wysokości (w przeliczeniu) ponad 600 tysięcy złotych wobec Amerykanina Chevrona Trautmana. Więcej o tej sprawie można przeczytać TUTAJ >>

FIBA, także 30 sierpnia br., opublikowała również wyrok, dotyczący zaległości klubu z Zielonej Góry wobec firmy Orotava Sports & Marketing w wysokości ponad 80 tysięcy złotych.

Potwierdzają się opinie, że to tylko część problemów. W środowym wywiadzie dla serwisu Sportowe Fakty, James Florence potwierdził, że także czeka na zaległe pieniądze ze Stelmetu. Dał do zrozumienia, że problemy występowały w obu sezonach, w których grał w Zielonej Górze.

Zawodnik potwierdził w ten sposób własne sugestie, które wcześniej publicznie pozostawiał w mediach społecznościowych – kilka tygodni temu oburzał się na Instagramie, że klub zatrudnia nowych zawodników, nie spłacając zaległości wobec poprzednich.

– Żyję nadzieją, że klub szybko ureguluje zaległości. Jeśli tak nie stanie, to wtedy pójdę do BAT-u – powiedział Florence w wywiadzie.

W takich butach finały NBA wygrywa Kevin Durant! >>