Konferencja Zachodnia – czas na zemstę Chrisa Paula!

Konferencja Zachodnia – czas na zemstę Chrisa Paula!

Share on facebook
Share on twitter
Dokończenie sezonu regularnego w 'Bańce' w Orlando okazało się znakomitą decyzją ligi NBA, a sobotnie starcie Blazers i Grizzlies w walce o 8. miejsce w Konferencji Zachodniej trzymało w napięciu do ostatnich sekund. W 1. rundzie play-off Chris Paul spróbuje zemścić się na Houston Rockets, a kibice z Portland i Dallas liczyć będą na niespodzianki swoich drużyn w starciach przeciwko potentatom z Los Angeles.
Chris Paul / fot. wikimedia commons

PZBUK – kursy i transmisje meczów NBA! >>

Konferencja Wschodnia – zapowiedź playo-off i typy TUTAJ>>

Jeszcze zanim drużyny zjawiły się na Florydzie, to rekompensata przewagi własnego parkietu, którą bukmacherzy średnio wyceniają na 2,5-3,0 pkt, była ważnym tematem dyskusji wewnątrz NBA.

Ostatecznie jednak żadna z propozycji nie zyskała wystarczająco szerokiego poparcia, a najdłużej dyskutowano nad trzema z nich:
– posiadanie piłki gospodarzy na starcie drugiej, trzeciej i czwartej kwarty
– jeden dodatkowy faul u wyznaczonego zawodnika drużyny grającej u siebie
– jeden dodatkowy challenge trenera gospodarzy

Wirtualnymi fanami, grafikami klubowymi czy muzycznymi jinglami z własnych hal nie warto naszym zdaniem się zajmować. Warto za to zauważyć, że z 89 meczów rozegranych w ‚Bańce’ oficjalni gospodarze wygrali 49, co daje podobny procent zwycięstw do notowanego w czasach sprzed ery CoVid-19. Statystyków wielkość próby zapewne nie zadowoli, ale wyniki sugerują, że w kwestii gospodarzy i gości tak naprawdę niewiele się zmieniło.

Konferencja Zachodnia

(1) Los Angeles Lakers (bilans z sezonu: 52 zw.-19 por.) – (8) Portland Trail Blazers (35-39)

Kursy na awans w serwisie PZBUK: Lakers (1,23) – Blazers (4,30)

Wygrana z Grizzlies i awans do play-off nie tylko zagwarantowały koszykarzom Blazers przenosiny do lepszej klasy hotelu, ale też 72 godziny odpoczynku, czyli luksus na który w ostatnich dwóch tygodniach nie mogli sobie pozwolić. Przyda im się on jak mało komu, gdyż Damian Lillard, CJ McCollum i Carmelo Anthony znaleźli się w czołowej piątce najbardziej wyeksploatowanych graczy na parkietach w Orlando. 34 minuty rozgywane średnio w spotkaniu przez Jusufa Nurkicia to też niebagatelny wysiłek, gdy weźmiemy pod uwagę 16-miesięczną przerwę Bośniaka w grze.

.

Styczniowe popisy Lillarda i kolegów podczas wieczoru poświęconego pamięci Kobe’ego Bryanta powodują, że wielu kibiców liczy na wielką rywalizację w tej właśnie parze, może nawet na miarę siedmiomeczowego dreszczowca z finału Zachodu w 2000 roku. Gdy jednak popatrzy się na statystyki drużyny z Oregonu, zwłaszcza te defensywne, to przychodzi otrzeźwienie.

Popisy strzeleckie przeciwko Blazers w ostatnich dniach urządzali sobie m.in. Caris LeVert i Dillon Brooks, a przecież od wtorku zatrzymać będzie trzeba wypoczętego i zmotywowanego do powrotu do finałów NBA Lebrona Jamesa. Szanse Blazers ocenialibyśmy minimalnie wyżej, gdyby na przyjazd do Orlando zdecydował się Trevor Ariza, potencjalnie najlepszy kandydat z partnerów Lillarda do utrudniania życia „Królowi”. Doświadczony skrzydłowy nie dał jednak się namówić.

Jeżeli mielibyśmy szukać słabości Lakers, to byłyby nią wahania w skuteczności rzutów z dystansu (średnio 30 procent skuteczności w ‚Bańce’). To może pozwolić Blazers urwać jedno, może dwa spotkania, zwłaszcza, gdyby tego samego wieczoru eksplodowali w ofensywie Lillard i/lub McCollum. Sensacji w całej serii jednak nie przewidujemy.

Na koniec ciekawostka – dziennikarz ESPN Royce Young zaryzykował tezę, że Lillard w jednym z meczów przeciwko Lakers zdobędzie 64 punkty lub więcej, czym pobije najlepszy w historii play-off występ Michaela Jordana (63 zdobyte przeciwko Boston Celtics). Kto wie, w końcu trzema występami z 60 punktami lub więcej w jednym sezonie Lillard wyrównał już w trakcie obecnego sezonu niezwykłe osiągnięcie Wilta Chamberlaina.

Prognoza Polskikosz.pl: Awans Lakers po wygranej 4:1

Jeśli szukasz zakładów sportowych na mecze Lakers z Blazers, to betclic kod promocyjny może okazać się bardzo przydatny!

(2) Los Angeles Clippers (49-23) – (7) Dallas Mavericks (43-32)

Kursy na awans w serwisie PZBUK: Clippers (1,16) – Mavericks (5,00)

Chociaż obie drużyny w sezonie regularnym dzieliło tylko sześć zwycięstw, to więcej niż jedna wygrana w tej serii zespołu z Teksasu będzie dla nas zaskoczeniem. Luka Doncić jest genialnym drugoroczniakiem, jest być może najmłodszym koszykarzem w historii, który zwolnił generalnego menedżera, ale sposobu na obronę Kawhiego Leonarda i Paula George’a jeszcze nie znalazł. Wątpimy, by znalazł ją i w play-off.

Atak Mavericks (116,1 pkt na 100 posiadań) statystycznie jest najlepszą ofensywą w historii, a 125 punktów zdobywane średnio w Orlando też robi wrażenie. Mniejsze robiła jednak gra w defensywie, która statystycznie była nawet gorsza od tej prezentowanej przez Blazers (tak, to możliwe).

Dodatkowo, Mavericks bardzo gubili się w końcówkach spotkań i szczególnie porażka z Houston Rockets nie powinna się przydarzyć w sytuacji, gdy na 45 sekund przed końcem prowadzi się różnicą siedmiu punktów, grę prowadzi Doncić, a na ławce zasiada Rick Carlisle. Tak właśnie traci się szanse na uniknięcie w play-off rywalizacji z drużyną, z którą przegrało się wszystkie trzy spotkania w sezonie regularnym.

.

Z uwagi na nocne ekspedycje Lou Williamsa i problemy Montrezla Harrella Clippers byli jedną z bardziej zdezorganizowanych ekip w trakcie pobytu w Orlando. W czasie play-off nie powinno mieć to jednak znaczenia, a szeroki, doświadczony i wypełniony solidnymi obrońcami skład powinien być zbyt dużym wyzwaniem dla młodzieży (przynajmniej pod względem doświadczenia w play-off) z Dallas.

W składzie Clippers jest wielu niedocenianych graczy, jak choćby Ivica Zubac, który w ‚Bańce’ notował średnio double-double w ciągu zaledwie 21 minut gry.

Prognoza Polskikosz.pl: Awans Clippers po wygranej 4:1

(3) Denver Nuggets (46-27) – (6) Utah Jazz (44-28)

Kursy na awans w serwisie PZBUK: Nuggets (1,46) – Jazz (2,70)


Jeżeli można wskazać w NBA ekipy, które bardzo polegają na przewadze własnego parkietu, to są to właśnie Denver Nuggets i Utah Jazz. Oba te zespoły na co dzień grają w wysoko położonych halach, a dodatkowo mecze przeciwko nim często rozgrywane są dzień po dniu. W pewien sposób jest to zatem sprawiedliwe, że w sytuacji braku rzeczywistej przewagi własnych ścian obie te drużyny zagrają w 1. rundzie przeciwko sobie. Kibiców też powinno to cieszyć, gdyż ich mecz z 8 sierpnia był jednym z najlepszych widowisk rozegranych w hali w Orlando.

.

Dokładnie w trakcie pisania tego tekstu pojawiła się informacja, że ‚Bańkę” opuścił rozgrywający Jazzmanów Mike Conley, który poleciał do Ohio, gdzie jego żona urodziła syna. Oprócz szczerych gratulacji informujemy, że zgodnie z protokołem walki z koronawirusem koszykarza po powrocie czeka co najmniej czterodniowa kwarantanna, jest zatem pewne, że Conleya zabraknie w przynajmniej dwóch pierwszych meczach serii.

Chociaż pozyskanie Conleya latem z Memphis Grizzlies raczej nie opłaciło się zespołowi z Salt Lake City, to jego nieobecność niebezpiecznie zmniejsza pola manewru na obwodzie Quinowi Snyderowi, już wcześniej ograniczonego brakiem skutecznego strzelca Bojana Bogdanovicia. To zapewne jeszcze bardziej zwiększy rolę Jordana Clarksona, nieobliczalnego gracza, którego obosieczny miecz chyba częściej grozi poważnym zranieniem własnego zespołu.

Problemów nie brakuje jednak również wśród Bryłek. Pobyt w Orlando to niekończące się rotacje składem z powodu kontuzji, które wciąż wyłączają z gry kluczowych obwodowych: Gary’ego Harrisa i Willa Bartona. Mike Malone może jednak liczyć na genialnego i odchudzonego Nikolę Jokicia, a wielkie wsparcie w ofensywie gwarantuje Michael Porter Jr, nie tylko skuteczny z dystansu, ale przede wszystkim znakomicie wykorzystujący przewagi fizyczne pod koszem.

Gdzie mogą z kolei szukać swoich szans koszykarze z Utah? To przede wszystkim Donovan Mitchell, który jest w stanie w ataku wykorzystywać nieobecność wspomnianych Harrisa i Bartona. To również osoba Rudy’ego Goberta, który przy pomocy pomysłów trenerskich Snydera jest w stanie może nie zatrzymać, ale przynajmniej ograniczyć wpływ Jokicia na grę ofensywną Nuggets. Naszym zdaniem to jednak do awansu nie wystarczy i to drużyna z Denver, która wygrała wszystkie trzy mecze w sezonie regularnym, awansuje dalej.

Prognoza Polskikosz.pl: Awans Nuggets po wygranej 4:2

(4) Houston Rockets (44-28) – (5) Oklahoma City Thunder (44-28)

Kursy na awans w serwisie PZBUK: Brak w momencie pisania tego tekstu

Dokonujesz latem wielkiej wymiany i oddajesz w niej doświadczonego rozgrywającego, którego często w play-off łapią kontuzje. W trakcie sezonu decydujesz się pójść jeszcze dalej i dokonujesz kolejnej transakcji, by ułatwić grę swojemu nowego nabytkowi. Oddajesz zatem podstawowego środkowego i decydujesz się na eksperyment z ‚koszykówką mikrusów’, którego w historii NBA jeszcze nie było.

Co może pójść nie tak? Tylko to, że oddany rozgrywający niespodziewanie wprowadza swój zespół do play-off, omijają go kontuzje i to właśnie on będzie twoim rywalem w pierwszej rundzie.Z kolei pozyskany przez ciebie wielkim kosztem koszykarz pierwsze mecze serii opuści z powodu kontuzji mięśnia uda. Witamy w krainie paradoksów i zapraszamy na serię Rockets kontra Thunder.

Serię tak trudną do przewidzenia, że specjaliści z portalu PZBUK nie odważyli się jak na razie wystawić na nią kursów. Inni bukmacherzy za nieznacznego faworyta uznają Rakiety (1.6 – 2.2), co jednak nie powinno dziwić, gdyż Thunder byli niedoszacowani przez cały sezon regularny i w tym czasie można było na nich nieźle zarobić.

Kluczowe pytania dotyczące tej serii są w tym momencie dwa – ile meczów z mocno napiętego terminarza opuści Russell Westbrook i ile spotkań bez niego będą w stanie wygrać koledzy z zespołu, kierowani przez odchudzonego (ten motyw się często powtarza) Jamesa Hardena. Statystycznie gra Rakiet utrzymuje poziom, gdy nie ma na parkiecie Westbrooka. Wielki problem pojawia się jednak w sytuacji, gdy Harden siada na złapanie oddechu na ławce, a na rozegraniu zastępuje go nie Westbrook, a przykładowi Austin Rivers czy Eric Gordon.

Podtekstów w tej serii jest tak dużo, że zasługują one na oddzielny tekst. To nie tylko osoby Westbrooka i Chrisa Paula. To również potężny środkowy Thunder Steven Adams, który kiedyś pomagał skutecznym zastawianiem kolekcjonować zbiórki Westbrookowi w jego walce o potrójne zdobycze, a teraz będzie walczył o nie ze swoim byłym kolegą, a jednego z obwodowych graczy Rakiet będzie musiał również bronić na obwodzie.

Nie można nie wspomnieć również o innym koszykarzu Thunder,Andre Robersonie, który na parkietach w Orlando powrócił do gry po ponad 900 dniach leczenia kontuzji zerwania rzepki w lewym kolanie. Roberson znany był zawsze zarówno z wyjątkowego braku talentu do gry w ataku, jak i znakomitej gry w defensywie. Czy choćby w roli rezerwowego będzie w stanie dać 10-15 minut dobrej defensywy, być może nawet na Jamesie Hardenie, jak to miało miejsce w play-off 2017 roku?

.

Prognoza Polskikosz.pl: To w tym momencie zupełna loteria, niech będzie, że dla piękna koszykówki Thunder wygrają w siedmiu meczach.

*
1. runda play-off rozpocznie się w poniedziałek 17 sierpnia. Odbywać się ona będzie w przyspieszonym tempie: po cztery mecze dziennie, a pierwszy z nich rozpoczynać się będzie już około godziny 19:00 polskiego czasu. Będzie zatem co oglądać i dodatkowo, czynić to o ludzkich dla nas godzinach.

Przyspieszone tempo spotkań było też jednym z powodów dla których spodziewamy się, że faworyci niechętnie ‚gubić’ będą zwycięstwa. Każde dodatkowe dwa dni wypoczynku mogą się bowiem okazać kluczowe w dalszej fazie rywalizacji.

Wojciech Malinowski

.

NBA

12 lat po wyroku skazującym go na 15 miesięcy więzienia za udział w skandalu związanym z obstawianiem meczów, były arbiter NBA Tim Donaghy powróci do sędziowania. Jak to miało miejsce wiele razy w przeszłości, pomocną w dłoń w takiej sytuacji wyciągnął świat profesjonalnego wrestlingu.
23 / 10 / 2020 0:43
Kibice Toronto Raptors niedawno musieli pogodzić się z utratą tytułu mistrzów NBA, a tymczasem ich drużynie grozi kolejny cios. Zdaniem portalu „Yahoo Sports” istnieje bowiem możliwość, że w sezonie 2020/2021 nowym domem kanadyjskiego zespołu będzie amerykańskie Louisville.
22 / 10 / 2020 17:25
Stan Van Gundy został nowym trenerem New Orleans Pelicans. Drużyna, w której pierwszoplanową rolę ma w najbliższych latach odgrywać Zion Williamson, będzie czwartym w karierze zespołem tego 61-letniego szkoleniowca. Największe sukcesy odnosił na Florydzie.
22 / 10 / 2020 17:07

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
To był pokaz siły Los Angeles Lakers. Prowadzeni przez LeBrona Jamesa (28 punktów, 14 zbiórek, 10 asyst) zdominowali mecz numer 6 finałów i ograli Miami Heat 106:93. Wygrali finały 4:2 i zdobyli tym samym 17 tytuł w historii klubu.
12 / 10 / 2020 8:53
Los Angeles Lakers pokonali Miami Heat 102:96 i tylko jedna wygrana dzieli ich od zdobycia 17. tytułu w historii klubu. Najskuteczniejszy w zespole zwycięzców był Lebron James, który 20 ze swoich 28 punktów zdobył w drugiej połowie. Piąty i być może ostatni mecz serii finałowej zostanie rozegrany w nocy z piątku na sobotę.
7 / 10 / 2020 10:52
Władze Euroligi wycofały się niedawnej decyzji o nałożeniu walkowerów na zespoły ASVEL-u Villeurbanne i Zenitu Sankt Petersburg, w związku z brakiem możliwości u tych drużyn na wystawienie co najmniej 8-osobowego składu. Euroliga zmieniła również regulamin, jeżeli chodzi o postępowanie w związku z atakującym składy meczowe koronawirusem.
Aż 24 punkty zdobył Michał Michalak w swoim oficjalnym debiucie na niemieckich boiskach w barwach Syntainics MBC. Zespół Polaka pokonał Crailsheim Merlins 99:94, a mecz rozegrano w ramach Pucharu Niemiec, rozpoczętego w sobotę w zmienionej formule przed startem sezonu koszykarskiej Bundesligi.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53