Koniec czekania – czas na playoff w Minnesocie!

Koniec czekania – czas na playoff w Minnesocie!

Share on facebook
Share on twitter

Jednym ze zwycięzców draftowej nocy w NBA został Tom Thibodeau, któremu wreszcie udało się ściągnąć do siebie Jimmy’ego Butlera i tym samym nieźle wykiwać byłych pracodawców.

Jimmy Butler (fot. Wikimedia Commons)

Tissot – niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >

Degrengolada Chicago Bulls trwa w najlepsze, a co gorsza, trudno w najbliższym czasie spodziewać się jakiejś nagłej poprawy sytuacji. Przynajmniej dopóki drużyną zarządza duet John Paxson-Gar Forman. Fani ekipy z Wietrznego Miasta doskonale wiedzą, o czym mowa. Suchej nitki na władzach klubu nie pozostawił chociażby personalny trener Butlera, Travelle Gaines, który wydarzenia z czwartkowej nocy postanowił skomentować na Twitterze.

Majstersztyk Thibsa
Teraz dodatkowo serca kibiców z Chicago złamał niegdyś uwielbiany przez nich Tom Thibodeau. Kiedy pracował w Chicago, wielokrotnie nie mógł dogadać się z tamtejszym managementem, dlatego gdy tylko stanął przed taką okazją, z pewnością nie miał większych oporów, aby się na nim odegrać.

Zrobił to, do czego dążył już rok temu, mianowicie ściągnął do Minneapolis swojego najlepszego żołnierza w osobie Jimmy’ego Butlera, wysyłając w drugą stronę Krisa Dunna oraz Zacha LaVine’a, który jeszcze w lutym tego roku doznał zerwania więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie. Krótko mówiąc, Bulls znów dali się wy… korzystać.

Timberwolves ewidentnie wygrali ten deal, przy okazji wygrywając też (zaskakująco łatwo) licytację z Celtics. Pozyskali jednego z czołowych graczy ligi, trzykrotnego uczestnika Meczu Gwiazd, członka trzeciej najlepszej piątki minionego sezonu i to na bardzo korzystnym kontrakcie gwarantującym zawodnikowi niespełna 39 milionów dolarów przez kolejne dwa lata (trzeci rok stanowi opcję gracza).

Brakujący element?
Sporą ekscytację potencjałem „Młodych Wilków” obserwowaliśmy już przed rokiem. Potem jednak dać znały o sobie m.in. poważne problemy w defensywie (26. miejsce w lidze) i po wygraniu raptem 31 spotkań zespół zajął dopiero 13. miejsce w konferencji. Dołączenie do składu Butlera, który trzykrotnie wybierany był do drugiej najlepszej, defensywnej piątki sezonu, powinien zespół mocno w tym elemencie podciągnąć.

27-letni koszykarz przyniesie też ze sobą bezcenne doświadczenie, którego w minionych rozgrywkach bardzo w Minnesocie brakowało. Zwłaszcza w drugich połowach, kiedy Wolves trwonili, nierzadko spore, prowadzenie, aby ostatecznie oddać mecz. Z Thibodeau znają się jak łyse konie, więc obaj wiedzą, czego mogą nawzajem od siebie wymagać.

Aktualnie pierwsza piątka prezentuje się więc następująco: Ricky Rubio, Jimmy Butler, Andrew Wiggins, Gorgui Dieng, Karl-Anthony Towns. Szczególnie tercet Butler-Wiggins-Towns może robić spore wrażenie, przynajmniej na papierze. Nagle wybrany z 1. numerem draftu 2014 Kanadyjczyk z potencjalnej supergwiazdy może stać się dopiero trzecią opcją drużyny. Niewykluczone nawet, że Thibodeau częściej ustawiać go będzie teraz w otoczeniu zmienników.

To jeszcze nie koniec
Sporym problemem wciąż pozostaje ławka rezerwowych, jednak tu od razu warto zaznaczyć, że wliczając umowę Butlera, przy 8 gwarantowanych kontraktach Wolves wciąż mają zajętych tylko 75 milionów dolarów, co nawet przy tym mniejszym niż przewidywano progu salary cap (99 mln USD na rozgrywki 2017/18) daje im jeszcze ciekawe możliwości na rynku wolnych agentów.

Do tego dojdzie oczywiście debiutancki kontrakt wybranego z 16. numerem (po wymianie picków z Bulls) Justina Pattona, ale ten akurat trzeba rozpatrywać w kategoriach kolejnego przechwytu w wykonaniu Thibodeau. To 20-letni, bardzo wszechstronny, nowoczesny środkowy – diament, który będzie trzeba dopiero oszlifować, ale o ogromnym potencjale. Wolves trafili niezłą okazję, że gdy przyszło im skorzystać z picku Bulls, był jeszcze dostępny.

Poza tym, jak donosi Jeff Zillgitt z USA Today, Wolves wciąż szukają możliwości wymiany Ricky’ego Rubio. Dokonano solidnego wzmocnienia, jednak w składzie wciąż są spore dziury do załatania. Szczególnie na pozycjach 2-3, gdzie Thibodeau ma obecnie tylko Butlera i Wigginsa.

Warto również pamiętać, że w sezonie 2016/17 „Wilki” trafiały najmniej (średnio 7,3 na mecz) trójek w całej lidze, a taki Butler wypadał w tym elemencie gorzej niż LaVine (1,2 celnej próby przy 36,7 proc. skuteczności w porównaniu do 2,6 i 38,7 proc.).

Do obiecującej, głodnej sukcesu watahy dołączył wprawiony w boju drapieżnik, który przejmie funkcję pełnoprawnego przywódcy stada. Przed Tomem Thibodeau i Generalnym Menedżerem Scottem Laydenem wciąż jednak sporo pracy, aby skompletować skład, który rzeczywiście już w tym sezonie pozwoli bić się o awans do play-off. Zaczęli z przytupem, teraz przekonamy się, czy pójdą za ciosem.

To są buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

Mateusz Orlicki

POLECANE

tagi

NBA

Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Którzy koszykarze mają dobry styl, a którzy ubierają się koszmarnie? Jak do mody podchodzą sportowcy? Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu rozmawia z Michałem Karbowskim, znanym stylistą.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Najlepiej czuł się na prowincji, miał duszę farmera, który po prostu musi porządnie skończyć swoją robotę. Jerry Sloan (1942-2020) był legendą Utah Jazz, ale i Chicago Bulls, jednym z najwybitniejszych i charyzmatycznych trenerów NBA.
23 / 05 / 2020 10:14
Jednej z najlepszych strzelców w historii koszykówki w dzieciństwie bliżej był kalectwa niż zawodowego sportu. Wybitna siostra i twarde wychowanie pomogły mu dotrzeć na szczyt. Dzięki temu, na boisku Reggie Miller nie bał się nikogo i niczego.
20 / 05 / 2020 11:38
Finałowe odcinki świetnego serialu „Ostatni taniec” przyniosły wspomnienie szóstego tytułu mistrza NBA w 1998, mnóstwo barwnych perełek zza kulis , ale też bardzo mocną deklarację Michaela Jordana – gdyby został Phil Jackson i inni gracze z drużyny, on zostałby jeszcze na rok w Chicago Bulls i powalczył o siódmy tytuł.
18 / 05 / 2020 14:53
Niestety, nadszedł czas na zakończenie pięknej serii. Dziś w USA, a jutro rano w Polsce, zobaczymy 9. oraz 10. epizod serialu „Ostatni Taniec”. Historia Chicago Bulls i Michaela Jordana zwieńczona zostanie szóstym tytułem mistrzowskim w 1998 roku.
17 / 05 / 2020 11:26
Reprezentanci Polski w koszykówce 3×3 budowali formę przed turniejem kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio, ale wybuch epidemii pokrzyżował także te plany. FIBA poinformowała, że nasza drużyna zagra o awans olimpijski dopiero za rok.
22 / 05 / 2020 9:23
Basket wróci w tym samym terminie, co w Polsce, ale rozwiązanie wydaje się znacznie lepsze. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że włoska koszykówka wróci 27 sierpnia rozgrywkami o superpuchar Włoch. Sezon regularny ligi ma się za to rozpocząć normalnie – pod koniec września.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34