PRAISE THE WEAR

Koniec słupskich sentymentów. Czas na męskie decyzje [OPINIA]

Koniec słupskich sentymentów. Czas na męskie decyzje [OPINIA]

Brak odpowiednich wyników, drugi rok z rzędu nietrafione transfery, warsztat trenerski stojący w miejscu. Kibice Czarnych bez skrupułów przyznają miano chociażby “frajerów roku” właśnie swoim ulubieńcom za porażkę w Toruniu. Takiej przewagi jeszcze chyba nikt nigdy nie roztrwonił w PLK w tak krótkim czasie. Czas na zmiany na ławce trenerskiej Czarnych. Czas na męskie decyzje!

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Od samego początku. Czarni w 2018 roku rozpoczęli grę na poziomie 1. Ligi. Początkowo bez powodzenia zespół prowadził Robert Jakubiak, aktualnie kierownik drużyny. Los chciał, że wówczas grający trener-asystent Mantas Cesnauskis doznał kontuzji i dość szybko “przebranżowił się” do roli pierwszego trenera. Przez te lata miło oglądało się walecznych Polaków na zapleczu ekstraklasy (najpierw brąz, później srebro i w trzecim sezonie awans do koszykarskiej elity). Wejście do ekstraklasy przez Czarnych z pewnością będzie zapamiętane przez wszystkich. Świetnie ułożony charakterologicznie i z wysokimi umiejętnościami koszykarskimi zespół był o jedno zwycięstwo od finału – jako beniaminek. Ostatecznie ten sezon okazał się wielkim sukcesem, choć został zakończony bez jakiegokolwiek krążka.

Później zaczęły się pierwsze schody. Dzięki dobremu wynikowi w poprzednim sezonie działacze klubu rozmarzyli się o europejskich pucharach i “podbijaniu Europy”, lecz plan dość szybko każdy został sprowadzony na ziemię przez rzeczywistość. Pierwsze nietrafione transfery, brak nowego pomysłu w grze uratował jeszcze Brae Ivey, który wręcz w pojedynkę uratował sezon Czarnym i zapewnił udział w play-offach. Jedynie dodatkowe trzy mecze, ale jednak – finalnie można było mówić o końcowym dobrym wyniku mimo fatalnie wyglądającej gry. Wręcz najgorszej w całej PLK.

Tragiczny obraz gry w ofensywie mieli uratować koszykarze potrafiący grać efektownie. Stąd do Słupska przyjechał m.in. Szymon Wójcik. Takie ruchy nic nie dały, w ofensywie z roku na rok zespół pod wodzą Cesnauskisa wygląda coraz gorzej, a kibice głośno w mediach społecznościowych komentują grę Czarnych. Nieprzychylne komentarze pojawią się m.in. na X (dawnym Twitterze):

Trzeci sezon w ekstraklasie dla Czarnych jest bezlitosny i gdyby nie łut szczęścia w meczu z Legią mógłbym napisać, że są na samym dnie tabeli. Choć są na innym dnie – moralnym. Doprowadził do tego trener, we własnej osobie. Po raz kolejny przestrzelił z obcokrajowcami, następnie ten zespół chciał uratować reprezentantem Polski Michałem Michalakiem. Ten ruch wyglądał co najmniej na chronienie się przed deszczem przedziurawioną parasolką.

Abstrahując już od nieudanych transferów, warto zwrócić uwagę na ciągły, niezmienny plan Czarnych w ich grze ofensywnej. Te same schematy i brak nowych z coraz gorszymi wykonawcami. Choć trzeba przyznać, że w sezonie debiutanckim to się udało i rzadko kiedy ktoś był w stanie się im przeciwstawić. Tyle że po udanym roku każdy trener pozostałych piętnastu klubów przeczytał trenera Cesnauskisa od “A” do “Z” jak ogólnodostępną książkę w każdej bibliotece w kraju. Jego pomysły są na tyle przewidywalne, że takie mecze jak w Toruniu mogą okazać się nie tyle wypadkiem przy pracy, ile normą.

Nieudane transfery, niezmienna taktyka, a w ostatnich meczach wyjawiła się kolejna negatywna cecha u trenera Czarnych. Brak reakcji na sytuacje boiskowe. Jeśli się pojawiają, to są już spóźnione. Przykładem pierwszym z brzegu jest brak przerwy na żądanie w Ostrowie od stanu -18 do -33. Wcześniejsza reakcja mogłaby przynieść mniej drastyczną porażkę dla niego samego i kibiców. Mecz oddany bez walki, nawet bez chęci jej podjęcia.

Efektem dwóch druzgocących porażek na początku sezonu miały być rozmowy indywidualne z każdym zawodnikiem zapowiedziane na konferencji po meczu ze Stalą. Jeśli się odbyły, to jakkolwiek zadziałały tylko przez tydzień i z dużą ilością szczęścia udało się pokonać Legię. Choć przez większość kolejnego spotkania wydawało się, że Czarni wychodzą na prostą i zmierzają na zwycięską passę, to i tak pojawiły się demony przeszłości.

Rozluźnienie i zbyt duża pewność “wygranego” meczu to główne czynniki trzeciej porażki Czarnych w czterech meczach. Ponownie też brak szybkiej reakcji trenera. Gdy skorzystał z pierwszego time-out’u, jego drużyna przegrywała 65:77, kolejny został wykorzystany dopiero przy wyniku 80:80. Zbyt późna reakcja doprowadziła do tego, że mecz został przegrany, wręcz podarowany Piernikom.

Bilans 1-3, chronienie siebie samego na konferencjach prasowych i kompletny misz masz w drużynie. To nie wszystko! Nie po raz pierwszy po porażce trener Mantas Cesnauskis nie potrafił po meczu podejść do kibiców na meczu wyjazdowym i chociażby im podziękować za doping. Tak kibiców się nie traktuje.

Nie od dziś wiadomo, że Cesnauskis dla sporej grupy fanów słupskiej drużyny jest żywą legendą, wręcz nietykalny. Czasem jednak w kluczowych sprawach i decyzjach sentymenty trzeba odłożyć na dalszy plan i podziękować za współpracę. Świeża krew to różnica, której w Słupsku chcą doświadczyć. Czas na męskie decyzje, czas na zmiany. Inaczej Czarni będą zataczali koło nie co sezon, a co każdy mecz. A podobnych historii z pewnością nikt nie chce już przeżywać.

Autor tekstu: Błażej Pańczyk

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Boston Celtics potwierdzili swoją absolutną dominację w NBA, deklasując na własnym parkiecie Golden State Warriors aż 140:88. W tym samym czasie Minnesota Timberwolves przegrała z Los Angeles Clippers 88:89, tracąc prowadzenie w Konferencji Zachodniej na rzecz Oklahomy City Thunder, która ograła Phoenix Suns 118:110.
4 / 03 / 2024 7:32
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami