Kontuzja Gordona Haywarda – co czeka Utah Jazz?

Kontuzja Gordona Haywarda – co czeka Utah Jazz?

Share on facebook
Share on twitter

Najbliższy sezon miał być dla Utah Jazz wielkim przełomem, a tymczasem już na starcie będą musieli radzić sobie z poważnym osłabieniem. Gordon Hayward ma opuścić około 6 tygodni.

(Fot. Wikimedia Commons)
(Fot. Wikimedia Commons)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Chodzi o złamanie czwartego palca lewej dłoni. Doszło do niego podczas piątkowego treningu, a według informacji Tony’ego Jonesa z „The Salt Lake Tribune” – przyczyną miało być zaplątanie się palca w koszulkę któregoś z kolegów.

Oficjalnie klub nie określił nawet orientacyjnego terminu, w jakim zawodnik powinien uporać się z urazem, ale dziennikarz dowiedział się, że mowa jest o przynajmniej 6 tygodniach. A 26-latek był najlepszym strzelcem Jazz w trzech ostatnich sezonach. W tym ostatnim w 80 meczach notował dla nich średnio 19,7 pkt., 5 zb., 3,7 as. i 1,2 prz.

Teoretycznie nie jest to koniec świata. Jazz rozegrają w tym czasie (jeśli ostatecznie rzeczywiście poprzestanie na 6 tygodniach) 13-14 spotkań. Jednak kiedy weźmie się pod uwagę fakt, że przed rokiem z bilansem 40-42, który dawał im 9. miejsce w konferencji, wygrali jeden mecz mniej od ósmych Rockets i tylko cztery mniej niż piąci Blazers, łatwo dojść do wniosku, że w kontekście awansu do czołowej ósemki każde zwycięstwo jest na wagę złota.

I o te zwycięstwa na początku sezonu wcale nie będzie łatwo. Terminarz ekipy z Salt Lake City nie jest może wybitnie trudny, ale zważywszy na absencję najlepszego jej zawodnika może spłatać kilka figli. Z Lakers, Sixers, Heat, a nawet Bulls powinna sobie poradzić. Choć w Filadelfii oraz Miami zagra drugi dzień z rzędu po starciach z odpowiednio Knicks i Magic.

Na chwilę obecną trudno zgadywać, z czym w obliczu tych dwóch ostatnich drużyn będzie miała do czynienia. Po pierwszych można spodziewać się dosłownie wszystkiego, a na dodatek Hayward w normalnych okolicznościach pilnowałby Carmelo Anthony’ego. Drudzy natomiast po letnich roszadach mają pod koszem na tyle mocną pakę, że mogą być w stanie zatrzymać utalentowany frontcourt Jazzmanów.

Poza tym zespół Quina Snydera zmierzy się również z Blazers, Clippers, Mavericks, Hornets, Grizzlies, Rockets (rozważając opcję z 14 meczami) i dwukrotnie ze Spurs. Co ważne – z tymi drużynami tylko trzy spotkania rozegra we własnej hali. W sumie 9 z 14 pierwszych pojedynków stoczy w delegacji.

Kontuzja Haywarda daje więc wymuszoną okazję do przetestowania nowej, szerszej rotacji. Snyder może na przykład próbować grać jednocześnie Georgem Hillem i Dante Exumem. Może wstawić do pierwszej piątki Joe Inglesa, albo na pozycję niskiego skrzydłowego wcisnąć Joe Johnsona.

Są też Rodney Hood i Alec Burks, choć ten ostatni wraca po kontuzji i jak na razie nie wiadomo w ogóle, czy będzie gotów na start rozgrywek.

Kilka awaryjnych opcji jest, niemniej strata Haywarda już na początku rywalizacji to na pewno również cios w morale nie tylko zespołu, ale przede wszystkim samego koszykarza. Jak mówi jego agent Mark Bartelstein – Gordon ciężko pracował przez całe wakacje i bardzo liczył na to, że nadchodzący sezon okaże się dla niego przełomowy.

Tę pracę widać było już na pierwszy rzut oka. Hayward dodał kilka kilogramów mięśni, nabrał tężyzny, co dobrze rokuje zwłaszcza w kontekście defensywy. Z podbojem ligi będzie musiał się jednak jeszcze wstrzymać.

Mateusz Orlicki

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

POLECANE

tagi

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Poprzedni sezon dla Energa Kotwicy Kołobrzeg nie był udany – „Czarodzieje z Wydm” zajęli ostatecznie 14., ostatnie miejsce w 1. lidze. W nadchodzących rozgrywkach zespół nie zamierza znów pałętać się na dole tabeli, a pomóc mają w tym solidne transfery.
8 / 07 / 2020 10:53
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34