PRAISE THE WEAR

Koronawirus? Żalgiris nie ulega panice

Koronawirus? Żalgiris nie ulega panice

Ministerstwo zdrowia na Litwie rekomendowało przełożenie spotkania Euroligi z Olimpią Mediolan lub rozegranie go bez kibiców. Do meczu jednak dojdzie – Żalgiris Kowno przy wypełnionej do ostatniego miejsca hali zagra jutro z Włochami.
fot. Żalgiris Kowno

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Koronawirus dotarł do Europy, dotyka każdego dnia kolejne kraje, a największe jego ognisko na Starym Kontynencie jest w północnych Włoszech. W efekcie większość wydarzeń sportowych w tym kraju została odwołana.

Pod znakiem zapytania stało także dzisiejsze, wyjazdowe spotkanie AX Armani Olimpii Mediolan w Kownie. Ministerstwo Zdrowia Litwy (do której jeszcze koronawirus nie dotarł) rekomendowało przełożenie spotkania lub rozegranie go przy pustych trybunach.

Największym zagrożeniem są kibice z Mediolanu, którzy podążają za zespołem. “Jeśli którykolwiek z nich jest nosicielem wirusa, mogłoby to spowodować jego rozprzestrzenienie w sposób niekontrolowany i nie do opanowania w przyszłości” – przestrzegali przedstawiciele resortu zdrowia.

Władze Żalgirisu zdecydowały jednak o rozegranie meczu. W Żalgirio Arenie ma pojawić się komplet widzów, co jest zapewne sporym argumentem za tym, by całego wydarzenia nie odwoływać. Jednocześnie klub zapewnił, że wszelkie środki ostrożności zostaną zachowane. Litwini powołali się też na opinię Euroligi, która stwierdziła, że przełożenie meczu jest niemożliwe.

Mecz Żalgiris Kowno – AX Armani Olimpia Mediolan rozpocznie się zatem w piątek o 19:00. Obie drużyny dzieli zaledwie jedno zwycięstwo (Żalgiris bilans 10-15, Olimpia 11-14) i wciąż obie mają szanse na awans do fazy playoff. 

RW

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami