Kosowo wzmocnione – kto powalczy we Włocławku?

Share on facebook
Share on twitter

Polska pozostaje oczywiście murowanym faworytem do wygrania w piątek, ale reprezentacja Kosowa to już zdecydowanie nie tylko „Berisha i pozostali”. Po kontuzjach wraca kilku dobrych graczy, w tym nowy Amerykanin.

Dardan Berisha / fot. FIBA Europe

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>

Kosowo to najsłabszy zespół naszej grupy eliminacyjnej, przegrało oba swoje pierwsze mecze, ale w obu pokazało fragmenty dobrej gry. Z Litwą bałkański zespół zagrał wyrównaną pierwszą połowę, przegrywając jednak aż 61:99. Na Węgrzech też bardzo długo dotrzymywał rywalom kroku, skończyło się tylko 76:84.

Jednym z najważniejszych graczy reprezentacji Kosowa pozostaje oczywiście Dardan Berisha, o którego stylu gry i historii czytelnikom PolskiKosz.pl pisać oczywiście nie trzeba. Na kogo jeszcze trzeba będzie uważać?

Ważnym zawodnikiem jest młody środkowy Lis Shoshi (23 lata, 211 cm), który po grze w NCAA występuje obecnie w lidze litewskiej, w BC Pieno žvaigždės. W spotkaniu z Węgrami zanotował 16 punktów i 11 zbiórek.

W porównaniu z poprzednimi meczami dojdzie najprawdopodobniej do zmiany naturalizowanych Amerykanów. Za typowego strzelca Scotta Bamfortha pojawi się się, po wyleczeniu kontuzji, Shawn Jones. To silny skrzydłowy (25 lat, 203 cm.), dobrze grający na co dzień we włoskim Dinamie Sassari – w tym sezonie Ligi Mistrzów, w 20 minut na parkiecie notuje średnio 9.4 pkt i 5.9 zbiórki, trafia 52% rzutów z gry. To typ czwórki grającej twardo do kosza, z siłą i dobrymi manewrami, nie rozciągający gry rzutami z dystansu.

Również po raz pierwszy w tych eliminacjach zagrać ma Erjon Kastrati (23 lata, 198 cm), niski skrzydłowy występujący w Olimpiji Lublana i także grający z nią w Lidze Mistrzów. W pucharach na boisku spędzał średnio 17 minut, zdobywając 4.1 punktu, ale akurat w meczach z Rosą Radom nie wystąpił.

Uwzględniając nowych zawodników, Kosowo staje się zespołem, który ma całkiem przyzwoitą pierwszą piątkę.

– Cieszę się, że wreszcie mam całą drużynę do dyspozycji, nawet jeśli taki zestaw zawodników jeszcze nigdy nie grał ze sobą. Dotąd nie miałem Jonesa w składzie a on nigdy też nie grał z Kastratim – mówi tuż przed meczem z Polską trener Brad Greenberg, cytowany dziś przez oficjalną stronę kosowskiej federacji.

Amerykański szkoleniowiec chwali też aktualną formę Berishy i Shoshi. Polskę uznaje za bardzo mocnego rywala, przypominając, że jest sklasyfikowana na 28 miejscu w rankingu FIBA. Spodziewa się też dobrej atmosfery podczas meczu we Włocławku. Po tym spotkaniu, nasi rywale polecą do Kłajpedy, gdzie w poniedziałek zagrają z Litwą.

Mecz Polska – Kosowo odbędzie się w piątek, 23 lutego o godz 19.00. Transmisję przeprowadzi TVP Sport – początek o 18.30.

TS

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE