„Kozły” biorą na rogi – jest szansa na play-off

Share on facebook
Share on twitter

Po kontuzji Jabariego Parkera ekipę z Milwaukee spisywano już na straty. Tymczasem Bucks wygrali sześć spotkań z rzędu i awansowali na ósme miejsce w Konferencji Wschodniej.

Khris Middleton (fot. Wikimedia Commons)

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

10 lutego zespół Jasona Kidda poległ przed własna publicznością w starciu z ostro tankującymi Los Angeles Lakers (114:122) i z bilansem 22-30 spadł na 11. miejsce w tabeli. Analitycy z FiveThirtyEight dawali im zaledwie 11 proc. szans na awans do play-off.

Sytuacja przedstawiała się beznadziejnie, wszak chwilę wcześniej drugiej kontuzji zerwania więzadła przedniego krzyżowego w lewym kolanie doznał Jabari Parker. Szczęście w nieszczęściu – w tym samym czasie swój powrót po dłuższej przerwie zaliczył Khris Middleton.

25-latek potrzebował chwili, aby się rozkręcić, ale w ostatnich siedmiu meczach notował już średnio 18,1 punktu, 4,4 zbiórki, 4,6 asysty i 1,4 przechwytu, trafiając przy tym 46,7 proc. rzutów z dystansu. W tym czasie, gdy przebywał na parkiecie, Bucks byli w sumie aż 77 punktów na plusie. Poza tym wsparciem służą także chociażby Michael Beasley czy uwolniony z Chicago i statystycznie zaliczający najlepszy sezon w karierze Tony Snell.

No i od czasu wspomnianej porażki z Lakers „Kozły” wygrały 10 z 13 kolejnych spotkań. Pokonując w sobotę Minnesota Timberwolves wygrali po raz szósty z rzędu i ustanowili tym samym swoją najdłuższą taką serię w tym sezonie. Przy czym warto zaznaczyć, że był to dla nich mecz rozgrywany dzień po dniu i trzeci na przestrzeni czterech dni. Kidd nie mógł w nim skorzystać z Malcolma Brogdona i Mirzy Teletovicia, ale aż siedmiu jego koszykarzy zdobyło 10 lub więcej punktów.

Dzięki tej zwycięskiej serii Bucks (32-33) awansowali na ósme miejsce na Wschodzie i tracą obecnie tylko 1,5 meczu szóstych Indiana Pacers, których ograli w piątek (99:85), oraz pół meczu do siódmych Pistons. Po piętach natomiast depczą im wciąż gorący Heat (32-35).

Ale dziś FiveThirtyEight daje im już 44 proc. szans na awans do play-off i przewiduje w ich przypadku końcowy bilans 40-42. To się nazywa szybki progres.

Nadchodzący terminarz Bucks nie jest jednak łatwy – w poniedziałek w Memphis „Kozły” rozpoczną sześciomeczową trasę wyjazdową. W ogóle z 17 pozostałych do rozegrania spotkań aż 12 odbędzie się na terenie rywali, wśród których znajdą się m.in. Warriors, Clippers i dwukrotnie Celtics.

Łatwo nie będzie, ale ciekawie na pewno.

Kolekcja zegarków NBA – Tissot w szczytowej formie! >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=26oLOF15lFw

POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.