Kristaps Porzingis – Jeff Hornacek pod wrażeniem trójek!

Share on facebook
Share on twitter

W poprzednim sezonie trafiał co trzeci rzut z dystansu, teraz ma być lepiej. Łotysz wygląda na silniejszego i pewniejszego, Jeff Hornacek już jest zadowolony.

Kristaps Porzingis (Fot. Wikimedia Commons)
Kristaps Porzingis (Fot. Wikimedia Commons)

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

O tym, że Kristaps Porzingis ma spore zadatki na gwiazdę, przekonaliśmy się już w trakcie minionych rozgrywek, kiedy momentami zagrażał Karlowi-Anthony’emu Townsowi z Minnesoty w wyścigu po statuetkę dla najlepszego debiutanta. Przegrał, ale w Nowym Jorku nikogo to nie martwi – Łotysz i tak jest wielką szansą dla Knicks.

Latem miał ponoć dużo ćwiczyć. Najpierw w domu, na Łotwie, potem m.in. w Los Angeles w towarzystwie chociażby nowego kolegi z zespołu Derricka Rose’a. Nie wiadomo, czy to wakacyjne treningi dały taki efekt, czy Porzingis zrobił po prostu pierwsze dobre wrażenie, ale Jeff Hornacek, nowy trener Knicks, jest bardzo zadowolony z jego strzeleckiej dyspozycji.

– Patrząc na to, jak rzuca, myślę, że znacznie się poprawił względem poprzedniego roku – mówił dziennikarzom w czwartek. – Naprawdę czuje się pewnie wobec swojego rzutu. Jego trójki z rogu sprawiają wrażenie automatycznych. Ta celna i ta spudłowana, która wybiła się z obręczy, obie zostały oddane jakieś 4-5 stóp (ok. 120-150 cm) zza linii, więc ma spory zasięg – podawał przykłady z treningu.

Były świetny strzelec Utah Jazz zwrócił również uwagę na to, że Porzingis wygląda na silniejszego. Potwierdza to jego chociażby stabilna pozycja przy oddawaniu rzutu po zatrzymaniu kontrataku. I rzeczywiście, jak twierdzi sam koszykarz, latem miał dodać ponad 3 kilogramy masy mięśniowej, głównie w dolnych partiach ciała.

Ma to ułatwić mu przede wszystkim utrzymanie pozycji w walce podkoszowej, ale naturalnie przydaje się również w innych sytuacjach boiskowych. Przy tym całym rozwijaniu umiejętności strzeleckich sztab Knicks nie zapomina bowiem o udoskonalaniu gry pod koszem. Hornacek chce z niego korzystać zarówno w grze wewnętrznej, jak i na obwodzie.

– Chcemy, żeby zbiegał do obręczy, jeśli okaże się, że będzie pierwszym dużym graczem w kontrze – tłumaczył trener nowojorczyków. – Jeśli mu się to nie uda, będzie musiał sam rozgryźć, co w danej sytuacji zrobić. Ma możliwość i pozwolenie na to, aby pozostać w pobliżu pola trzech sekund, albo odskoczyć na obwód.

W swoim debiutanckim sezonie Porzingis spędzał na boisku średnio 28,2 minuty i zdobywał dla swojej drużyny 14,3 pkt. Zanotował przy tym 42-procentową skuteczność z gry, trafiając 81 z 243 prób z dystansu (33,3 proc.). To i tak dobrze jak na mierzącego 221 cm 21-latka. Może być jednak jeszcze lepiej i zarówno on, jak i trenerzy są tego świadomi. Hornacek wskazywał m.in. na to, że Łotysz powinien rzucać większym łukiem.

– Kluczowym problemem w jego przypadku jest fakt, że jest wysoki gościem – wyjaśniał 53-letni szkoleniowiec. – Tacy jak on patrzą na kosz z nieco innej perspektywy i mają tendencję do oddawania zbyt płaskich rzutów.

To dopiero cztery wspólne treningi, ale Hornacek wie, co mówi. W swojej 14-letniej karierze skuteczność zza linii 7,24 m utrzymał na poziomie 40,3 proc. Najwyższy wskaźnik osiągnął jednak w ostatnim sezonie 1999/00, kiedy w 77 meczach rundy zasadniczej, notując średnio 12,4 pkt., trafiał najlepsze 47,8 proc. trójek w karierze. Można więc powiedzieć, ze swój rzut poprawiał do samego końca i może na ten temat wiele powiedzieć.

Mateusz Orlicki

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi