• Home
  • PLK
  • Krosno błyszczy też w pucharze – spóźniony pościg Trefla

Krosno błyszczy też w pucharze – spóźniony pościg Trefla

Share on facebook
Share on twitter

Miasto Szkła świetnie trafiało z dystansu i miało gwiazdę w postaci Chrisa Czerapowicza. Po wygranej z Treflem 78:72 zagra w półfinale Pucharu Polski.

(fot. Łukasz Jaracz/Miasto Szkła Krosno)

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Trefl boleśnie przekonał się o tym, że w meczu trzeba walczyć już od 1 minuty. Gdy w końcu pokazał dobrą grę i zaangażowanie, było już za późno na odrobienie strat.

Miasto Szkła przemeblowało nieco swój obwód, wstawiając do pierwszej piątki Dino Pitę. Okazało się to dobrym posunięciem, ponieważ właśnie na dystansie zespół z Krosno od początku miał olbrzymią przewagę. Niscy zawodnicy Trefla, zwłaszcza Anthony Ireland, kryli „na radar”, przechodząc pod zasłoną.

Efekt? Royce Woolridge już w pierwszej kwarcie zdobył 12 punktów, a Chris Czerapowicz dostał szansę, aby wejść w swój dobry rytm. Dawanie szans Czerapowiczowi na czyste rzuty w PLK to taktyczne samobójstwo. Krosno prowadziło więc już 30:13, a do przerwy trafiło niesamowite 8 z 11 rzutów z dystansu.

W Treflu do przerwy dobrze prezentował się chyba tylko Artur Mielczarek, zaangażowany w obronie i przydatny w ataku. Anthony Ireland dostarczał punktów, ale zwykle po indywidualnych akcjach, którym często reszta drużyny po prostu się przyglądała. 14 puntków starty do przerwy to nie był wcale zły wynik.

Po przerwie Trefl pokazał dużo większe zaangażowanie, fajny impuls dał młody Michał Kolenda, nie ustępujący w obronie Woolridge’owi i odważny w ataku. Przydała się przebojowość Piotra Śmigielskiego, a zespół zaczął częściej grac na Nikolę Markovicia. Przewaga coraz bardziej beztroskiego Szkła zaczęła szybko topnieć…

W czwartej kwarcie ważne kosze zdobywał wreszcie pobudzony Filip Dylewicz (14 pkt.) i po wjeździe na kosz Irelanda było już tylko 3 punkty różnicy. Wielką trójkę trafił wówczas Czerapowicz, znów najlepszy zawodnik krośnian (20 pkt., 7 zbiórek).

Trefl ambitnie walczył jeszcze do końca, efektowne wsady zaliczali Marković i Dylewicz, ale na odrobienie strat zabrakło już czasu. Trójki ostatniej szansy nie trafił Mielczarek. Sopocianie za późno wzięli się za porządną obronę i zapłacili za to wysoką cenę.

Wśród wygranych świetny mecz zagrał Pita, dobrą formę potwierdził Darusz Wyka, a pod koszem kilka razy dobrze upchnął się Jakub Dłuski. Zespół z Krosna, jak się okazuje, pozytywnie zadziwia nie tylko w lidze. W sobotnim półfinale zagra ze zwycięzcą pary MKS Dąbrowa – Anwil.

Pełne statystyki TUTAJ >>

TS

NBA, PLK – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >>