PRAISE THE WEAR

Krosno lepsze od Polpharmy – Jabarie Hinds szaleje

Krosno lepsze od Polpharmy – Jabarie Hinds szaleje

Miasto Szkła pokonało na własnym parkiecie słabo broniącą Polpharmę Starogard Gdański 100:92. Kolejny świetny mecz zaliczył Jabarie Hinds, który zdobył aż 32 punkty.

Miasto Szkła Krosno / fot. Tomasz Fijałkowski, fiolek.art.pl

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

Zespół z Krosna zdołał zdobyć zaledwie 7 punktów w pierwsze 6 minut, co pozwoliło wyjść Polpharmie na prowadzenie 16:7. Po stronie Miasta Szkła uaktywnij się jednak Jordan Loveridge, który w samej pierwszej kwarcie trafił 3 razy za 3 punkty. Po 10 minutach prowadzili goście, 26:21.

Krośnianie już na początku drugiej kwarty zdołali doprowadzić do remisu. Trójki trafiał Jabarie Hinds (3 w pierwszej połowie, a cały zespół aż 9), a bliżej kosza punktował Filip Put. Polpharma miała spory problem z dostaniem się w okolice obręczy, gdzie blokiem straszył niedawno pozyskany Peter Alexis. Zespół prowadzony przez Artura Gronka miał spore problemy ze zdobyciem punktów w ataku pozycyjnym, a swój dorobek punktowy powiększał głównie dzięki kontratakom.

Wiele dobrego dało Polpharmie ponowne pojawienie się na parkiecie Adama Kempa, który już do przerwy miał 12 punktów i 8 zbiórek. Mimo to, do przerwy, po trójce Loveridge (5 w pierwszej połowie!), nieznacznie prowadziło Miasto Szkła, 46:44.

Po przerwie Polpharma wróciła na prowadzenie, gdy przypomniał o sobie Justin Bibbins, który szybko zdobył 8 punktów. Z drugiej strony odpowiedział jego vis a vis – Jabarie Hinds, który w połowie 3 kwarty miał już na koncie 23 punkty, w tym 3 trójki.

Artur Gronek nie mógł w tym meczu liczyć na dobrą grę swoich rezerwowych – po 30 minutach mieli na koncie zaledwie 7 punktów i wszyscy byli na minusie. Jednak dobra postawa Tre Busseya i Adama Kempa powodowała, że Polpharma prowadziła przed ostatnią częścią gry 71:69.




W czwartej kwarcie wrócił problemy Polpharmy w ataku pozycyjnym. Starogardzianie oddawali rzuty za 3 z nieprzygotowanych pozycji, a po drugiej stronie szalał Hinds, który albo zdobywał punkty, ale znajdował w narożniku czekających na podanie partnerów.

Kiedy Miasto Szkła budowało swoją przewagę, po stronie Polpharmy nie było na parkiecie amerykańskiego duetu Bibbins-Bussey. Kiedy Polpharma zaczęła już punktować, to jednak wciąż nie potrafiła wybronić kolejnych akcji Miasta Szkła, co w efekcie dało 9-punktową przewagę na 2,5 minuty do końca.

Agresywna obrona pozwoliła jeszcze starogardzianom zniwelować stratę do 6 punktów na 30 sekund do końca. Wtedy jednak skutecznie rozbita obrona na całym boisku dała gospodarzom punkty i końcowy wynik – 100:92. To druga “setka” z rzędu zespołu Mariusz Niedbalskiego i drugie z rzędu zwycięstwo.

Po stronie Miasta Szkła błyszczał tercet Hinds-Loveridge-Put. W sumie zdobyli 69 punktów ze 100 całej drużyny i trafili łącznie 12 trójek. Sporo dobrego do zespołu wniósł także Peter Alexis (9+7), dla którego był to dopiero drugi mecz w tym sezonie.

Jabarie Hinds po meczu na 38 punktów zdobył tym razem.. 32. Kapitalna forma Amerykanina, który ma zielone światło od trenera Niedbalskiego na indywidualne akcje. Warto dodać, że miał tylko 1 stratę.

Następne spotkanie Polpharma rozegra z MKS-em Dąbrowa Górnicza, a krośnianie udadzą się do Lublina na mecz ze Startem.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

Grzegorz Szybieniecki, @gszyb

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami