Krosno mocne w 1. lidze – będzie szybki powrót do PLK?

Krosno mocne w 1. lidze – będzie szybki powrót do PLK?

Share on facebook
Share on twitter

Trener Marcin Radomski, po udanym sezonie w Wałbrzychu w – zdegradowanym do 1. ligi – Mieście Szkła Krosno buduje ekipę, która ma bić się o powrót do ekstraklasy. Liderem zespołu może być Marcin Dymała, który przychodzi ze Spójni Stargard.

Marcin Dymała / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Trzy sezony trwała przygoda Miasta Szkła Krosno w ekstraklasie. W pierwszym swoim sezonie, 2016/17, zespół z Podkarpacia był jedną z rewelacji początku rozgrywek. Skład z Chrisem Czerapowiczem ogrywał wyżej notowane ekipy, jednak po odejściu szwedzkiego super strzelca przydarzyła się seria porażek i ostatecznie Miasto Szkła skończyło na 12. miejscu.

W kolejnym sezonie krośnianie już plątali się na końcu ligowej stawki i ostatecznie z bilansem 8-24 zajęli 15. miejsce (na 17). Rozgrywki 2018/19 to już jednak brak szczęścia i spadek do 1. ligi.

W Krośnie jednak szybko chcą się odbudować i wrócić na parkiety PLK. Zrezygnowano z trenera Mariusza Niedbalskiego i postawiono na Marcina Radomskiego, który z powodzeniem prowadził ostatnio Górnika Wałbrzych.  – Podpisałem umowę na dwa lata, finalnym zakończeniem mojego kontraktu ma być awans do ekstraklasy. Oczywiście, nikt nam nie zabroni awansować już w najbliższym sezonie, ale będzie o to na pewno trudno – mówił nowy trener w wywiadzie dla klubowej strony.

Udało się także zakontraktować kilka uznanych pierwszoligowych nazwisk. Po sezonie w ekstraklasie w barwach Spójni Stargard, do 1. ligi wraca Marcin Dymała, który może być jednym z liderów zespołu.

Oprócz niego do Krosna trafili także Michał Sadło (środkowy), Maciej Żmudzki (środkowy) i Krzysztof Spała (rozgrywający/rzucający obrońca). Miasto Szkła zapowiada także kolejne wzmocnienia, trener Radomski deklaruje, że bardzo chce, aby w drużynie pozostał weteran Dariusz Oczkowicz.

Mocna kadra i trener doskonale znający realia pierwszej ligi to spore atuty krośnian, którzy już w pierwszym sezonie po spadku mogą powalczyć o ponowny awans do ekstraklasy.

RW




POLECANE

tagi

Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41

NBA

Najpierw złapał faul techniczny pod koniec pierwszej kwarty, a potem próbował jeszcze dyskutować z sędziami. Nie podobała mu się też decyzja arbitrów pod koniec spotkania. Luka Doncić przyznaje dziś, że emocje w stosunku do sędziów ponoszą go zbyt często.
9 / 12 / 2019 15:23
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Serbsi gigant jest naprawdę zwariowanym gościem. Dallas Mavericks przejechali się w sobotę po New Orleans Pelicans, tym razem wygrywając 130-84 (to już ich trzecie zwycięstwo nad Pels w tym sezonie), a sporo minut dostał m.in. Boban Majranović i rewelacyjnie je wykorzystał.
8 / 12 / 2019 14:40
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.