Krosno po raz pierwszy, Sopot blisko dna

Share on facebook
Share on twitter

Miasto Szkła Krosno z pierwszym zwycięstwem w sezonie – podopieczni trenera Mariusza Niedbalskiego wykorzystali fatalną dyspozycję Trefla i wygrali 79:76. Obie drużyny zaczynają zatem sezon od bilansu 1-5.

fot. Sz.G / Miasto Szkła Krosno

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

Mecz w Krośnie miał niezwykłą wagę dla obu drużyn – gospodarze nadal czekali na pierwszy sukces w sezonie, Trefl rozpaczliwie potrzebował zwycięstwa, żeby nie zacząć tracić dystansu do środka tabeli.

Mimo znacznie większego potencjału kadrowego sopocian, gospodarze nie przestraszyli się i od pierwszych minut skutecznie odpowiadali na ataki Trefla. Nie do powstrzymania dla podkoszowych żółto-czarnych był Mihailo Sekulovic (9 pkt w pierwszej kwarcie, 17 pkt w całym meczu), a serię dobrze dysponowanego w pierwszej kwarcie Iana Bakera (8 pkt w 90 sekund) szybko zniwelował za szybki dla nich Charlie Westbrook.

Tak jak w meczu z Rosą w Radomiu, który dla Trefla był początkiem równi pochyłej, tak i w Krośnie podopieczni trenera Marcina Klozińskiego maksymalnie utrudniali sobie życie w ofensywie – robili proste straty, napędzające kontry rywali, w ataku pozycyjnym grali zbyt statycznie. Częściowo można to tłumaczyć problemami kadrowymi przeszkadzającymi w treningach, jednak nie usprawiedliwia to całokształtu ich postawy. Statystycznie znów nieźle wypadł Leończyk (19 pkt, 7 zb.), jednak nie przeniosło się to na dobrą grę zespołu.

Tymczasem koszykarze Miasta Szkła, którzy po fatalnym początku sezonu od kilku meczów przynajmniej fragmentami wyglądają, jak drużyna ekstraklasy, wyczuli możliwość powalczenia o zwycięstwo i na początku trzeciej kwarty zbudowali małą przewagę. Gości do ataku poderwały jeszcze celne trójki Damiana Jeszke i Łukasza Kolendy (jedyne punkty Trefla w trzeciej kwarcie poza 7 oczkami Leończyka), ale ich zapędy ostudził m.in. Paweł Krefft – po dwóch trafieniach z dystansu byłego gracza Trefla różnica wzrosła do 11 punktów (62:51)

W czwartej kwarcie sopocianie pudłowali z dystansu (1/7), ale zaczęli wymuszać przewinienia – a ponieważ trafili w ostatniej części gry wszystkie 12 rzutów wolnych, ich strata do gospodarzy powoli zaczęła się zmniejszać. Na wysokości zadania stanął jednak tym razem Jabari Hinds – Amerykanin zdobył 10 ze swoich 21 punktów właśnie w czwartej kwarcie, a przy rzucie mogącym doprowadzić do dogrywki zablokował 12 cm wyższego Vernona Taylora.

Miasto Szkła dzięki pierwszemu zwycięstwu w lidze opuszcza ostatnie miejsce w tabeli kosztem AZS-u Koszalin, przy okazji… zrównując się bilansem (1-5) z Treflem. Natomiast sopocian, którzy wg przewidywań przedsezonowych należeli do grupy drużyn mających walczyć o grę w fazie play-off, najwyraźniej czeka weryfikacja założeń.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ>>

Michał Świderski, @miswid

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




POLECANE

Rozgrywki najlepszej ligi świata znów zapowiadają się rewelacyjnie – wielu faworytów do tytułu, stare i nowe gwiazdy, dziesiątki intrygujących historii. Już pierwszej nocy 74. sezonu NBA zobaczymy derby LA – Lakers zagrają z Clippers.
Znów w roli strażaka przyjdzie Markowi Łukomskiemu poprowadzić zespół w PLK. Według nieoficjalnych doniesień, były szkoleniowiec m.in. Kinga Szczecin i Czarnych Słupsk zastąpi w Starogardzie Gdańskim Marcina Lichtańskiego.